- 24 marca w kopalni KWK ROW ruch Jankowice doszło do tragicznego wypadku.
- Zginął 42-letni górnik podczas prac związanych z przeładunkiem sekcji na głębokości 700 m pod ziemią.
- Mężczyzna pracował w kopalni od 2019 roku w Oddziale Zbrojeniowo-Likwidacyjno-Regeneracyjnym.
Tragedia w kopalni. Nie żyje 42-letni górnik
Do tragicznego wypadku w kopalni KWK ROW Ruch Jankowice doszło we wtorek, 24 marca. Informację o zdarzeniu przekazała Polska Grupa Górnicza, do której należy kopalnia. Potwierdzono śmierć 42-letniego górnika. Mężczyzna był doświadczonym pracownikiem. W Oddziale Zbrojeniowo-Likwidacyjno-Regeneracyjnym pracował od 2019 roku.
Zdarzenie miało miejsce na głębokości 700 metrów pod ziemią, w trakcie prac związanych z przeładunkiem sekcji. Na chwilę obecną dokładne okoliczności wypadku są przedmiotem szczegółowego śledztwa. Państwowa Inspekcja Pracy oraz Okręgowy Urząd Górniczy zostały natychmiast powiadomione o tragedii i podjęły działania mające na celu ustalenie przyczyn i odpowiedzialnych za to tragiczne zdarzenie.
Trzeci wypadek śmiertelny w górnictwie w tym roku
- Z głębokim żalem i smutkiem przyjęliśmy wiadomość o wczorajszym (24 marca) tragicznym wypadku w kopalni KWK ROW ruch Jankowice, w którym śmierć poniósł 42-letni górnik. Do wypadku doszło w trakcie prac związanych z przeładunkiem sekcji na głębokości 700 m pod ziemią. Mężczyzna pracował od 2019 roku w Oddziale Zbrojeniowo-Likwidacyjno-Regeneracyjnym. Rodzinie i bliskim Zmarłego przekazujemy wyrazy głębokiego współczucia i słowa wsparcia w tych trudnych dniach - poinformowała w mediach społecznościowych Polska Grupa Górnicza.
Polska Agencja Prasowa podaje, że wypadek w kopalni Jankowice jest pierwszym w tym roku śmiertelnym w polskiej kopalni węgla kamiennego i trzecim w górnictwie w ogóle. Do dwóch wypadków śmiertelnych doszło już w górnictwie odkrywkowym.