Tragiczny wypadek w powiecie myszkowskim. Pasażer nie żyje, kierowca był pijany

2026-03-13 11:35

Tragiczny wypadek w Starej Hucie zakończył się śmiercią 33-letniego pasażera. Kierujący pojazdem 21-latek był pijany – badanie wykazało niemal promil alkoholu w organizmie. Policja wyjaśnia przyczyny zdarzenia, a młody kierowca jeszcze dziś usłyszy zarzuty.

Śmiertelny wypadek powiat myszkowski

i

Autor: Śląska Policja/ Materiały prasowe

Samochód z impetem wjechał w drzewo. Kierowca był pijany

Do dramatycznego zdarzenia doszło w czwartek, 12 marca na ulicy Myszkowskiej w Starej Hucie. Około godziny 20:30 Opel Corsa prowadzony przez 21-letniego mieszkańca powiatu myszkowskiego wypadł z drogi, uderzył w drzewo i dachował. Auto zamieniło się w metalową pułapkę, a pasażer – 33-letni mężczyzna z Dąbrowy Górniczej – poniósł śmierć na miejscu.

Mieszkańcy okolicy opowiadają o dramatycznym widoku: wywrócony samochód, rozbite szyby i krzyki, które wstrząsnęły całą wioską. Policja ustaliła, że kierowca prowadził pojazd pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało niemal promil w jego organizmie.

Młody mężczyzna został zatrzymany i czeka go konfrontacja z wymiarem sprawiedliwości. Już teraz wiadomo, że grozi mu do 20 lat więzienia. Śledczy wystąpią także o jego tymczasowe aresztowanie.

Zobaczcie zdjęcia z miejsca zdarzenia w galerii poniżej.

Tragiczne skutki jazdy pod wpływem alkoholu

Specjaliści podkreślają, że alkohol całkowicie zaburza percepcję i refleks, a brawura młodych kierowców prowadzi do tragedii takich jak ta. – Nawet niewielka ilość alkoholu może decydować o czyimś życiu lub śmierci – mówi rzecznik policji.

Wypadki spowodowane przez nietrzeźwych kierowców to wciąż poważny problem na polskich drogach. Każda chwila nieuwagi w połączeniu z alkoholem może skończyć się tragedią. Ten wypadek jest brutalnym dowodem, jak jedno złe decyzje może kosztować życie drugiego człowieka.

Policja apeluje do wszystkich: nie siadaj za kierownicą po alkoholu. Korzystaj z komunikacji miejskiej, taksówek lub proś kogoś trzeźwego o podwiezienie. Jeśli widzisz, że ktoś pijany próbuje prowadzić, reaguj – czasami jeden telefon na policję może uratować życie.

Ten dramatyczny wieczór w Starej Hucie jest przestrogą dla wszystkich: brawura, alkohol i prędkość to śmiertelna mieszanka, której skutki odczuwa nie tylko kierowca, ale także niewinni pasażerowie i ich rodziny. Tragiczny finał tej historii pozostawia po sobie żal, smutek i pytania, które nigdy nie przestaną dręczyć świadków i mieszkańców okolicy.

Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki