Spis treści
Atak psa w alei Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie
Dramatyczne sceny rozegrały się w środę, 11 marca, tuż po godzinie 18.30 na terenie alei Najświętszej Maryi Panny. 50-letnia mieszkanka przechadzała się miejskim deptakiem z własnym, małym czworonogiem, kiedy niespodziewanie rzucił się na nich obcy pies.
Świadkowie natychmiast zaalarmowali służby ratunkowe i mundurowe. Z pierwszych ustaleń pracujących na miejscu policjantów wynika jednoznacznie, że winę za ten niebezpieczny incydent ponosi właściciel agresywnego zwierzęcia, który kompletnie zignorował zasady bezpieczeństwa i nie zapanował nad swoim podopiecznym.
Polecany artykuł:
Policjanci na miejscu wstępnie ustalili, że 45-letni właściciel, poprzez jego niedopilnowanie, dopuścił do tego, że zwierzę zaatakowało idącą kobietę z małym psem. Kobieta z obrażeniami twarzy trafiła do szpitala - informuje podkom. Barbara Poznańska, rzecznik prasowa KMP w Częstochowie.
Poszkodowana 50-latka odniosła dość poważne obrażenia w okolicach twarzy. Ratownicy medyczni podjęli decyzję o niezwłocznym przewiezieniu jej na szpitalny oddział, gdzie przeszła niezbędne badania i zaopatrzono jej rany.
Stróże prawa błyskawicznie ujęli 45-latka odpowiedzialnego za zachowanie czworonoga. Szybko wyszło na jaw, że mężczyzna w momencie zatrzymania miał w organizmie blisko 1,5 promila alkoholu. Agresywnego psa zabezpieczono i przekazano pod specjalistyczną opiekę weterynaryjną w celu przeprowadzenia obserwacji, a mundurowi z Częstochowy prowadzą teraz szczegółowe dochodzenie w tej sprawie.
Policja radzi: jak przetrwać atak agresywnego psa
Przy okazji tego zdarzenia służby stanowczo apelują do wszystkich posiadaczy zwierząt o odpowiedzialność. Mundurowi przypominają, że każdy opiekun musi w pełni kontrolować swojego psa, dotyczy to zarówno publicznych spacerów, jak i odpowiedniego zabezpieczenia prywatnych posesji przed ucieczką pupila.
Funkcjonariusze przygotowali również zbiór kluczowych zasad dla osób, które staną oko w oko z groźnym zwierzęciem. Absolutną podstawą jest opanowanie nerwów oraz kategoryczny zakaz ucieczki. Należy ustawić się frontem do napastnika, unikając jednak prowokującego, bezpośredniego kontaktu wzrokowego, a w ramach tarczy obronnej warto wykorzystać podręczne przedmioty, takie jak plecak, duża torba zakupowa lub rozłożony parasol.
Pod żadnym pozorem nie wolno odwracać się plecami do psa ani wykonywać szybkich, nieprzewidywalnych gestów rąk. Jeśli mimo tych działań zwierzę zdoła nas przewrócić na ziemię, policjanci radzą natychmiast przyjąć bezpieczną postawę „żółwia”, dzięki której najskuteczniej ochronimy kark, twarz oraz inne witalne narządy przed pogryzieniem.