Polecany artykuł:
O zajściach, do których doszło na ul. Sienkiewicza w Zabrzu w sobotni wieczór, na Facebooku w jednej z grup napisała Nikola, która była świadkiem tego co się działo. Według jej relacji, około godziny 23.30, przez ulicę Sienkiewicza przebiegło około 20-30 zamaskowanych chłopaków wyposażonych w kamienie i kostkę brukową.
- Wybiliście szybę bezbronnym ludziom, Polakom, nie Cyganom! Ja też tutaj mieszkam! Z dwumiesięczną córką. Ludzie, opamiętajcie się. Mogliście jej zrobić krzywdę - apeluje w grupie Zabrze dla Każdego na Facebooku. - W mieszkaniu, gdzie zbiliście szyby, mieszka normalne, starsze małżeństwo! Może następnym razem wrzucicie podpaloną butelkę? To nie możliwe, że boję się mieszkać w moim kraju! - dodaje.
Zabrzańska policja potwierdza, że było kilka zgłoszeń o awanturze na Sienkiewicza. Na miejsce natychmiast wysłano patrol policji, jednak nikogo tam już nie było. Policjanci przez dłuższy czas patrolowali jeszcze okolicę, ale i te działania nie przyniosły rezultatu.
Jak nas poinformował sierżant sztabowy Olaf Burakiewicz, jedna osoba zgłosiła wybicie szyby w mieszkaniu, ale nie połączyła tego faktu z grupą awanturników. Dyżurny Komisariatu I po przyjęciu tego zgłoszenia, pouczył zgłaszającą osobę o trybie postępowania w przypadku zniszczenia mienia.
- Co do pijanej grupy mężczyzn, zgłoszenia dotyczyły zakłócenia ciszy nocnej, słychać było głośne krzyki i wulgaryzmy - relacjonuje Burakiewicz. Jego zdaniem mogła to być grupa podchmielonych mężczyzn wracających z jakiegoś lokalu. - Wczoraj miał miejsce finał Ligi Mistrzów. Policja nie wyklucza dalszych czynności, jeśli tylko pojawią się jakieś nowe informacje - dodaje.