Kochał ją i zakochiwał się w mężczyznach. Na co godziła się Anna Iwaszkiewicz? Fragment książki: "Żony bogów"

2022-01-22 11:11
Anna Iwaszkiewicz: Żony bogów. Muzy wielkich literatów
Autor: Materiały prasowe Anna Iwaszkiewicz: "Żony bogów. Muzy wielkich literatów"

Homoseksualne romanse nie przeszkodziły mu w byciu troskliwym mężem. Jarosław Iwaszkiewicz zachwycił się Anną Lilpop, córką bajecznie bogatego przemysłowca, a potem nie rozdzieliła ich ani choroba psychiczna Anny, ani jego słabości do mężczyzn. Małżeństwo trwało 57 lat. 12 stycznia nakładem Wydawnictwa Harde ukazała się książka Sławomira Kopra "Żony bogów. Muzy wielkich literatów". Portret żon wybitnych polskich pisarzy i opowieść o ich wspólnym życiu. Prezentujemy fragment.

Anna i Jarosław Iwaszkiewiczowie. Fragment książki: "Żony bogów Muzy wielkich literatów", Sławomira Kopra, wydanej nakładem Wydawnictwa Harde.

Analizując korespondencję Iwaszkiewiczów z pierwszych lat małżeństwa, można odnieść wrażenie, że Jarosław bardzo się starał oddalić od siebie oskarżenia o skłonności homoseksualne. Wielokrotnie tłumaczył się żonie ze swoich spotkań w męskim gronie, twierdząc, że właśnie z tego powodu powstają plotki. A on tylko spędzał czas z przyjaciółmi, bez żadnych podtekstów erotycznych czy uczuciowych.

"Wyobraź sobie – wyjaśniał – parę dni temu byłem na kolacji w Astorii z Olkiem L[andauem], miałem tę nieostrożność, przyleciał Leszek [Lechoń – S.K.], udawał, że nas nie widzi, ale naturalnie poleciał z pyskiem, poza tym Olek był raz w Ziemiańskiej i masz teraz, miasto huczy po prostu od plotek. Wiesz, wiem, że to ani ciebie, ani mnie nie obchodzi, ale chłopca mi żal, choć on ma w dupie cały świat; wczoraj już miał parę telefonów od przyjaciół, czy to prawda, że on żyje z Iwaszkiewiczem?".

Witold Gombrowicz. HOMOSEKSUALISTA i BUFON. Tego o nim nie wiecie l Historia z Koprem

Pomimo małżeństwa i permanentnych braków finansowych Iwaszkiewicz lubił odwiedzać modne lokale. Kawiarnia była dla niego naturalnym środowiskiem, miejscem wymiany myśli i poglądów. Anna natomiast nigdy nie przepadała za tą formą spędzania czasu, preferowała koncerty i spektakle teatralne. Nie lubiła też znajomych męża z innych sfer niż artystyczne, nie była zachwycona, gdy kiedyś przysiedli się do nich Józef Beck i Bolesław Wieniawa-Długoszowski.

Niewykluczone, że w tym okresie Iwaszkiewicz przejawiał szczerą chęć zerwania z homoseksualizmem, być może uważał, że małżeństwo stanowi ważną cezurę w jego życiu intymnym. Wśród przedstawicieli ówczesnej elity artystycznej Warszawy nie był pod tym względem wyjątkiem. Przez wiele lat nie akceptował swojej odmienności Lechoń, co doprowadziło go nawet do nieudanej próby samobójczej.

Anna zresztą kompletnie nie rozumiała Lechonia, uważając, że poeta snobuje się na homoseksualistę, gdyż to odpowiada obiegowym opiniom na temat bohemy artystycznej.

"Najśmieszniejszym jest już to pozowanie na tego rodzaju »przyjaźń«, jak stale robi to Leszek. Przecież ten człowiek obnosi się wiecznie z jakimś chłopakiem (który, mam wrażenie, często nudzi go śmiertelnie, co było z Wackiem), jedynie po to, aby mówiono, że to jego kochanek. Chce koniecznie uchodzić za bardziej chorego nerwowo i zdegradowanego, niż jest rzeczywiście".

Nie potrafiła też zrozumieć Karola Szymanowskiego. Wysoko ceniła go jako kompozytora, ale przerażał ją "ten erotyzm Karola »na obie strony«". Najwyraźniej uważała go za mężczyznę biseksualnego, nie zdając sobie sprawy, że Szymanowski już dawno pogodził się ze swoimi skłonnościami.

Anna Iwaszkiewicz: Żony bogów. Muzy wielkich literatów, autor Sławomir Koper
Autor: Materiały prasowe Anna Iwaszkiewicz: "Żony bogów. Muzy wielkich literatów", autor Sławomir Koper

Szczególnych kłopotów przysparzały Jarosławowi sytuacje, gdy widziano go na mieście w towarzystwie jawnych zwolenników pederastii. Annę tego rodzaju wydarzenia niepokoiły, ale mąż wytrwale tłumaczył się ze swoich spotkań.

"Byliśmy znowu z nim [Lechoniem] i z Grydzem na kolacji. (…) Franek nas widział – a Tadzio Marconi nie rozstawał się z nami cały dzień – w Ziemiańskiej my byliśmy i on (naturalnie osobno) – na kolacji też. Niestety, on się podobno oddaje mężczyznom!!! To potworne. Wiesz, to, że ostatecznie w naszych czasach prawie każdy młody człowiek uprawia czy godzi się na miłość grecką, staje się dla mnie koszmarem. Lękam się, że zwariuję na tym punkcie".

Warto pamiętać, że były to czasy, kiedy w wielu krajach pederastia była karalna, dlatego większość homoseksualistów starała się zachować pozory. Raziło to ludzi tolerancyjnych, zniesmaczona była nawet wyzwolona Irena Krzywicka.

"Co właściwie kobiety myślą o pederastach, tak szczerze bez snobowania się nowoczesnością? Wydaje mi się, że mniej więcej tyle: są, to trudno, nie karze się ich ani nie tępi – tym lepiej, ale mimo to, tak jak jest, dłużej być nie może. Co drugi ładny chłopiec (jeżeli nie każdy) patrzy przygasłym wzrokiem na kobiety i ściska pod stołem rękę przyjaciela. (…) Poznałam kiedyś pięknego pana (oni zawsze są ładni) i powiedziałam mu stanowczo: »Panie, jeśli się okaże, że pan też, to napiszę, co o tym myślę«. Okazało się. Cóż więc może mnie powstrzymać. Chyba to, że oni w końcu się żenią i są podobno lepszymi od innych mężami".

12 stycznia nakładem Wydawnictwa Harde ukazała się książka Sławomira Kopra "Żony bogów. Muzy wielkich literatów". Portret żon wybitnych polskich pisarzy i fascynująca opowieść o ich wspólnym życiu. Książka dostępna jest w najlepszych sieciach księgarskich i księgarniach stacjonarnych oraz internetowych, w tym na www.wiemiwybieram.pl/harde, jak też w wersji e-book m.in. na woblink.pl, legimi.pl, publio.pl, ebookpoint.pl. Wydawnictwo Harde zaprasza na stronę www.harde.se.pl oraz na Facebook.com i Instagram - @hardewydawnictwo.

Żony Bogów
Autor: Wydawnictwo Harde
Sonda
Czy znasz książki Olgi Tokarczuk, polskiej noblistki?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE