Perfumy są jednym z najbardziej osobistych elementów codziennego wizerunku. Nie widać ich jak ubrania, fryzury czy makijażu, a mimo to potrafią całkowicie zmienić odbiór stylizacji i wpłynąć na nasze samopoczucie. Czasem wybieramy je z myślą o konkretnej okazji, innym razem intuicyjnie – bo określone nuty zapachowe pasują do nastroju, pory dnia albo tego, czego akurat potrzebujemy. Właśnie na zestawieniu różnych charakterów opiera się Made in Lab 17 – kompozycja nawiązująca do Good Girl marki Carolina Herrera.
Początek jest wyrazisty: migdał i kawa tworzą głęboki, lekko gorzki akord, który równoważy świeżość bergamotki i cytryny. Dzięki temu zapach od pierwszych chwil niejest oczywisty – intensywność spotyka się tu z lekkością, a słodsze nuty nie wysuwają się od razu na pierwszy plan.
Perfumy dobieramy nie tylko do okazji
Choć często dzielimy zapachy na dzienne i wieczorowe, nie zawsze musimy trzymać się takiego podziału. Kwiatowe akordy mogą wprowadzić więcej lekkości i miękkości, cytrusy – świeżości, a nuty drzewne, korzenne czy gourmand – ciepła i głębi. W sercu Made in Lab 17 pojawia się bardziej kwiatowa odsłona. Tuberoza i jaśmin wielkolistny nadają całości kremowości, irys i róża wprowadzają elegancki ton, a kwiat pomarańczy subtelnie ją rozświetla. Intensywne otwarcie stopniowo łagodnieje, ustępując miejsca bardziej zmysłowym nutom. Dzięki temu perfumy nie muszą być przypisane wyłącznie do jednej sytuacji. Mogą dopełnić wieczorową stylizację, ale równie dobrze stać się mocniejszym akcentem przy prostym zestawie – klasycznej koszuli, marynarce czy ulubionych jeansach.
Ciepłe nuty nie tylko na wielkie wyjście
Słodkie i orientalne kompozycje często automatycznie kojarzymy z randką, kolacją czy specjalną okazją. Tymczasem równie dobrze mogą towarzyszyć nam na co dzień – szczególnie wtedy, gdy mamy ochotę na coś bardziej otulającego. W bazie perfum pojawiają się głębokie nuty wanilii, apetycznej praliny, kakao oraz fasolki tonka, które przełamano korzennym cynamonem, paczulą, szlachetnym cedrem i drzewem kaszmirowym. Całość kompozycji domykają bursztyn i piżmo, nadając jej ciepły, miękki charakter. Z czasem zapach zmienia się na skórze i pokazuje kolejne warstwy – od bardziej zdecydowanego początku po spokojniejszy, cieplejszy finał.
Zapach jako część codziennego rytuału
Perfumy mogą być po prostu jednym z tych drobnych elementów, które dobieramy do dnia, ubrania czy planów. Czasem mamy ochotę na coś lekkiego i dyskretnego, innymrazem wybieramy nuty głębsze i bardziej zdecydowane. Made in Lab 17 łączy kilka różnych odsłon – cytrusową świeżość, kwiatową miękkość i słodko-orientalną bazę. Dzięki temu sprawdzi się zarówno podczas wieczornego wyjścia, jak i w zwykły dzień. Być może właśnie ta niejednoznaczność najlepiej łączy go z kobiecością, która również nie musi wyglądać i brzmieć każdego dnia tak samo.