- Nagranie z Spinola Gardens prawdopodobnie przedstawia Sebastiana M. kilka godzin przed tragedią.
- Rozebrany do pasa mężczyzna zachowuje się niespokojnie, gwałtownie gestykuluje i chodzi między ławkami.
- 27-letni Polak został oskarżony o zabójstwo 31-letniego Abdellatifa Oumakhloufa.
- Przed wyjazdem na Maltę mężczyzna był poszukiwany przez policję w Gdańsku.
W niedzielny poranek 27 września w parku Spinola Garden, w mieście St Julian, w sercu wyspy odkryto zwłoki 31-letniego obywatela Maroka. W związku z jego śmiercią zatrzymany został 27-letni Polak, Sebastian M.
Maltańczycy są w szoku. Według ustaleń maltańskiej policji Polak zaatakował 31-latka, a następnie zostawił ciężko rannego mężczyznę i uciekł. Nie ma mowy o pomyłce! Całe zajście nagrały kamery monitoringu. Ofiara zmarła zanim przybyła pomoc.
Czytaj też: Polak aresztowany za granicą! Chodzi o zabójstwo! Podawał się za boksera
Maltańscy policjanci zatrzymali bandziora już 90 minut później w rejonie St. George’s Bay. Ale najbardziej szokujący fakt wyszedł na jaw już później. Sebastian M. miał już być poszukiwany za ciężkie pobicie i uszkodzenie ciała przez pomorska policje. W maltańskiej prasie pojawiają się nawet głosy, że to zawodowy bokser.
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie opublikowane przez maltański profil „St. Julian’s Uncensored”. Film miał powstać w Spinola Gardens na kilka godzin przed śmiercią 31-letniego Marokańczyka i prawdopodobnie przedstawia Sebastiana M. przed tragedią. Widać na nim rozebranego do pasa mężczyznę, który zachowuje się niespokojnie i nietypowo: chodzi między ławkami, gwałtownie gestykuluje i wykonuje nerwowe ruchy.
Mieszkańcy wyspy są w szoku. Nie kryją zdumienia, bo Polacy są jedną z najbardziej lubianych mniejszości na wyspie, polscy turyści są uprzejmie i chętnie witani, a co może nie jest dla nas oczywiste, Polska jest najpopularniejszym kierunkiem wakacyjnych wyjazdów Maltańczyków. Jak dotąd kojarzyliśmy im się z Janem Pawłem II i podobną, bolesną historia wojenną. Niestety, jeden zwyrodnialec może zrujnować dobry obraz naszego kraju.
Czytaj też: Paulina zgwałcona i zamordowana na Malcie. Ruszyliśmy śladami Polki. Sprawca jest bezkarny
Rodzi się pytanie: jak poszukiwany bandzior w ogóle zdołał wylecieć z Polski? Przecież na lotnisku musiał przejść kontrolę, pokazać dokumenty, a wcześniej kupić bilety. A jednak nikt go nie zatrzymał. Poszukiwany przez polskie służby bandyta znalazł się tysiące kilometrów od kraju.
Na Malcie skończyło się to tragedią i śmiercią człowieka.
Z kolei ofiara, Abdellatif Oumakhlouf (31 l. +) to był spokojny człowiek, który mieszkał na Malcie od roku, ciężko pracował w budownictwie, by utrzymać swoich starszych rodziców pozostawionych w Maroku. To była jego pierwsza w ogóle wizyta w rozrywkowej dzielnicy Paceville. Rodzina 31-latka przeżywa niewyobrażalny dramat, a mieszkańcy wyspy są wstrząśnięci tym, co wydarzyło się w ich spokojnym dotąd kurorcie.
Maltańscy śledczy będą ustalać dokładny przebieg zdarzenia i osądzą Polaka za śmierć 31-latka.