14-latka potrącona na oczach dziennikarzy w Kościerzynie. Szokujące ustalenia o sprawcy

2026-09-27 9:04

Wypadek wyglądał bardzo groźnie, a nastolatka dosłownie przeleciała przez maskę osobowego audi. W Kościerzynie kierowca samochodu potrącił 14-latkę poruszającą się na hulajnodze elektrycznej. Dramatyczne zdarzenie rozegrało się tuż za plecami ekipy telewizyjnej stacji TVP, która realizowała reportaż o innej lokalnej tragedii. Sprawca uciekł z miejsca wypadku, ale policja błyskawicznie namierzyła jego tożsamość.

Wypadek w Kościerzynie na oczach dziennikarzy TVP

W sobotnie popołudnie tuż po godzinie 16 w Kościerzynie rozegrały się mrożące krew w żyłach sceny z udziałem czternastoletniej dziewczynki. Młoda osoba jechała na elektrycznej hulajnodze i w pewnym momencie uderzył w nią samochód osobowy.

Sytuacja była o tyle nietypowa, że wypadek wydarzył się dokładnie za plecami ekipy stacji TVP. Dziennikarze przebywali w mieście w związku z realizacją materiału o innej tragedii.

Dziennikarz Miłosz Sieliwończyk opisywał później, że usłyszał potężny huk. Towarzyszący mu operator kamery wykrzyknął tylko „O Jezu!”. Zaraz potem reporter dostrzegł rozbitą szybę w samochodzie oraz poszkodowaną nastolatkę leżącą na asfalcie.

Pracujący na miejscu funkcjonariusze dowiedzieli się, że kierowca audi wykonywał manewr skrętu w prawo i zignorował pierwszeństwo przejazdu czternastolatki na hulajnodze elektrycznej. Skutkowało to uderzeniem w bok pojazdu jednośladowego.

Z relacji pracownika TVP wynikało, że impet uderzenia wyrzucił dziewczynę na maskę samochodu, po czym nastolatka przetoczyła się przez pojazd i wylądowała na jezdni.

Kolejne sekundy tego zajścia przybrały jeszcze bardziej szokujący obrót.

Ucieczka 21-latka z miejsca zdarzenia w Kościerzynie

Ekipa telewizyjna zeznała, że prowadzący pojazd zignorował stan potrąconej dziewczyny i odjechał bez udzielenia pomocy. W tej samej chwili reporter krzyknął do operatora „Graj!”. Dzięki temu kamera zarejestrowała oddalające się auto oraz jego tablice rejestracyjne.

Zapis wideo z kamery mógł stanowić główny dowód dla policji. Sprawca wypadku po jakimś czasie zdecydował się jednak na powrót do ofiary.

Mundurowi błyskawicznie ustalili personalia osoby siedzącej za kierownicą osobowego audi.

– Po godzinie 16 dyżurny kościerskiej Policji otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym z udziałem osoby poruszającej się hulajnogą. Na miejscu policjanci ustalili, że kierujący Audi, skręcając w prawo, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i doprowadził do bocznego zderzenia z 14-letnią kierującą hulajnogą elektryczną – przekazał redakcji ESKI asp. szt. Piotr Kwidziński, rzecznik prasowy KPP w Kościerzynie.

W trakcie rutynowych czynności funkcjonariusze wylegitymowali sprawcę wypadku poruszającego się marką Audi.

Wyszło na jaw, że za kółkiem siedział 21-letni mężczyzna. Policjanci szybko wykazali, że młody kierowca w ogóle nie posiadał prawa jazdy uprawniającego do jazdy autem.

Czternastolatka z Kościerzyny bez poważnych obrażeń

Służby wezwały na miejsce załogę karetki pogotowia, która zbadała poszkodowaną 14-latkę. Okazało się, że nastolatka cudem uniknęła groźnych ran i po szybkiej interwencji medycznej trafiła pod opiekę matki.

– Na miejscu zespół ratownictwa medycznego po zbadaniu 14-latki nie stwierdził u niej żadnych poważnych obrażeń i została ona przekazana pod opiekę matce – poinformował asp. szt. Piotr Kwidziński.

Stróże prawa wciąż analizują dokładny mechanizm zajścia. Obecnie sprawę zakwalifikowano wstępnie jako kolizję drogową. Śledczy badają każdy aspekt potrącenia, wliczając w to poczynania kierowcy podczas niefortunnego skrętu.

Trzeba przypomnieć o nietypowym kontekście całej sprawy, ponieważ pracownicy stacji telewizyjnej zjawili się w mieście z powodu tragedii z tego samego dnia. Kilka godzin wcześniej trzyipółletni chłopiec został śmiertelnie przygnieciony przez auto w przydomowym garażu i pomimo długiej reanimacji dziecko zmarło.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI