- Karbowanie włosów, charakterystyczny trend z przełomu lat 90. i 2000., ponownie zyskuje na popularności.
- W przeszłości ten styl, kojarzony z ikonami takimi jak Britney Spears, zapewniał spektakularną objętość i wyrazisty, zygzakowaty wzór.
- Współczesna wersja karbowania jest bardziej subtelna, umożliwiając teksturowanie wybranych pasm, włosów u nasady lub końcówek, a także stanowi bazę do upięć.
Stylizacja z użyciem karbownicy święciła największe triumfy na przełomie lat 90. i 2000. Wtedy to specyficzne, niewielkie załamania stanowiły wręcz nieodłączny punkt stylizacji przed każdym wyjściem na miasto. Chodziło o to, by uczesanie rzucało się w oczy już z dużej odległości. Pasma stawały się niezwykle gęste, a na ich strukturze pojawiał się równomierny, kanciasty kształt. Panowała zasada: im bardziej rzucający się w oczy rezultat, tym mocniejszy efekt. Współcześnie jednak ten kierunek modowy powraca w delikatnie odświeżonym wydaniu.
Britney Spears wypromowała ten styl
Jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci mocno kojarzonych ze wspomnianą stylizacją jest Britney Spears, która zaprezentowała się w takim wydaniu podczas rozdania nagród MTV Video Music Awards w roku dwutysięcznym. Piosenkarka uchodziła za modowy wzór tamtych czasów, a jej charakterystycznie pofalowane włosy, przykrótkie bluzki i połyskujące akcesoria na stałe wpisały się w obraz ówczesnej popkultury. Podobne ułożenie włosów prezentowały również inne sławy z pierwszych stron gazet. Zygzakowate pasma można było dostrzec chociażby na głowach Christiny Aguilery czy Beyoncé, a na naszym rodzimym podwórku lansowała je oczywiście Doda. Wówczas specjalne urządzenie do stylizacji posiadała w swoich zasobach niemal każda młoda dziewczyna, a w razie potrzeby zawsze można było je pożyczyć od znajomej z sąsiedztwa.
Karbowanie włosów w nowoczesnej formie
Obecne podejście do tego klasycznego trendu absolutnie nie wymusza już stylizowania w drobne zygzaki całej powierzchni głowy. Styliści fryzur znacznie chętniej zalecają bardziej wyważone opcje. Pofalowane mogą zostać jedynie wyselekcjonowane fragmenty uczesania, partie tuż przy skórze lub zaledwie same końce pasm. Ciekawym pomysłem jest również zestawienie pofalowanych kosmyków z gładko wyczesaną resztą włosów. Otrzymany rezultat jest subtelniejszy w odbiorze, lecz nadal potrafi skupić na sobie spojrzenia innych. Taki rozwój wypadków z pewnością ucieszy wszystkich tych, którzy mają w pamięci dawną modę i woleliby uniknąć bezpośredniego kopiowania stylówek z dawnych prywatek.
Sposoby na stylizację karbowanych pasm
Najmniej skomplikowaną metodą jest użycie karbownicy zaledwie na kilku wybranych elementach fryzury. Zastosowanie takiego zabiegu sprawia, że uczesanie zyskuje ciekawą strukturę oraz dodatkową puszystość, unikając przy tym nadmiernie przerysowanego efektu. Karbowane włosy to także świetny punkt wyjścia do stworzenia bardziej skomplikowanego upięcia. Ustrukturyzowane pasma zdecydowanie ułatwiają budowanie gęstości, dlatego świetnie spiszą się jako baza do końskich ogonów, koków lub luźnych splotów. Przy każdej takiej stylizacji nie można zapominać o odpowiednim zabezpieczeniu przed wysoką temperaturą. Częste używanie sprzętu nagrzewającego się do wysokich wartości może mocno uszkodzić strukturę włosa, zwłaszcza przy regularnym stosowaniu.
Powrót dawnych trendów
Karbowane kosmyki stanowią świetny przykład tego, jak dawne trendy wracają do łask po latach. Fryzura, która do tej pory nierozerwalnie wiązała się z początkiem nowego millenium, aktualnie zyskuje zupełnie nową formę. Czy karbowane pasma zagoszczą na naszych głowach na dłuższy okres? Trudno w tej chwili jednoznacznie wyrokować. Wiadomo jedynie, że ponownie przyciągają wzrok, a zapomniany sprzęt do stylizacji znów staje się niezwykle pożądany.