Spis treści
Doprowadzenie do prokuratury. Ryszard L. bez kajdanek
Ryszard L. wyszedł ze szpitala w czwartek przed południem. Funkcjonariusze przewieźli go do prokuratury, gdzie czekały na niego zarzuty. Zwracało uwagę, że mężczyzna nie miał kajdanek na rękach, lecz plastikowe opaski zaciskowe. Jak ustalili dziennikarze, było to konieczne ze względu na obrażenia, których doznał prawdopodobnie w chwili popełnienia zbrodni. Jak tłumaczyła prok. Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, mężczyzna dość mocno się skaleczył i trafił do szpitala.
Dwa ciała w mieszkaniu. „Ludzie, których szukacie, leżą w łazience.”
Przypomnijmy: policjanci zostali wezwani przez zaniepokojoną rodzinę, która od wielu godzin nie mogła skontaktować się z Lilianą L. i Jerzym N. Po wielokrotnym pukaniu i wezwaniu straży pożarnej drzwi otworzył Ryszard L.
Według ustaleń lokalnych mediów miał zachowywać się spokojnie. Wskazał policjantom łazienkę, mówiąc: „Ludzie, których szukacie, leżą w łazience.” Tam znaleziono ciała pary z licznymi ranami kłutymi i ciętymi.
Ryszard L. przyznał się do winy
Prokuratura potwierdziła, że Ryszard L. przyznał się do winy. Śledczy chcą postawić mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem – jednego z najcięższych w polskim kodeksie karnym.
Poruszający wpis córki Jerzego N.
Tragedia wstrząsnęła nie tylko mieszkańcami Koszalina, ale przede wszystkim rodziną ofiar. Córka Jerzego N., pogrążona w żałobie, opublikowała w mediach społecznościowych krótki, lecz niezwykle poruszający wpis pożegnalny:
„Dlaczego? Jakim trzeba być okrutnym by zimna krwią zabić?"
Jej słowa stały się symbolem niewyobrażalnego bólu i rozpaczy, jakie wywołała ta zbrodnia.
Spór o mieszkanie i uzależnienie od komputera motywem zbrodni?
Ryszard L. od pewnego czasu miał nie dokładać się do utrzymania mieszkania, które współdzielił z siostrą. Liliana L. planowała sprzedać lokal i kupić mniejsze – co mogło wywołać konflikt. Według dodatkowych ustaleń dziennikarzy „Faktu”, , że 53‑latek zwolnił się z pracy i większość czasu spędzał przed komputerem, grając. Rodzinne napięcia mogły narastać od miesięcy.
Śledczy sprawdzają, czy to właśnie spór o mieszkanie był bezpośrednim motywem tragedii.
Prokuratorskie śledztwo
Prokuratura Okręgowa w Koszalinie prowadzi intensywne czynności. Kluczowe będą wyniki sekcji zwłok, analiza śladów z mieszkania oraz ustalenie dokładnego przebiegu wydarzeń.
Śledczy sprawdzają, jak wyglądały ostatnie godziny życia Liliany L. i Jerzego N., co się wydarzyło w mieszkaniu oraz jakie były relacje między rodzeństwem.