Spis treści
Dwa ciała w mieszkaniu przy ul. Wyspiańskiego
Rodzina Liliany L. i Jerzego N. od wielu godzin nie mogła się z nimi skontaktować. Gdy policjanci dotarli na miejsce, nikt nie odpowiadał na wezwania. Dopiero po sprowadzeniu straży pożarnej drzwi otworzył 53‑latek.
Według ustaleń lokalnych mediów, mężczyzna miał zachowywać się spokojnie. To właśnie wtedy wypowiedział słowa, które wstrząsnęły funkcjonariuszami: „Ludzie, których szukacie, leżą w łazience” – informował wcześniej portal halokoszalin.pl.
Zabił siostrę i jej partnera. Mieli rany kłute
W łazience policjanci znaleźli ciała 69-letniej Liliany L. i 63-letniego Jerzego N. z licznymi ranami zadanymi ostrym narzędziem. Ryszard L. został zatrzymany na miejscu i przewieziony do szpitala, gdzie – jak ustalono – trafił po zatrzymaniu.
Śledczy nie ujawniają, w jakim stanie był mężczyzna ani czy miał obrażenia. Wiadomo jednak, że to on jako ostatni przebywał z parą w mieszkaniu.
Przyznanie się do winy i zarzuty
Prokuratura potwierdziła, że Ryszard L. przyznał się do winy. Śledczy chcą przedstawić mu zarzut podwójnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.
Formalne przedstawienie zarzutów nastąpi dopiero po tym, jak mężczyzna zostanie wypisany ze szpitala. Czynności zostaną najprawdopodobniej przeprowadzone w czwartek, 17 września.
- Wszystko zależy od stanu zdrowia osoby zatrzymanej, ponieważ jest w szpitalu i prawdopodobnie podczas tego zdarzenia również sam siebie dosyć mocno skaleczył - mówi w rozmowie z Radiem ESKA prok. Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.
Do tego czasu prokuratura zabezpiecza materiał dowodowy i przesłuchuje świadków.
Poruszający wpis córki Jerzego N. "Dlaczego?"
Wstrząsający dramat odbił się szerokim echem. Córka Jerzego N., pogrążona w żałobie, opublikowała w mediach społecznościowych krótki, ale niezwykle poruszający wpis pożegnalny.
W kilku zdaniach wyraziła ból, niedowierzanie i rozpacz po stracie ojca:
„Dlaczego? Jakim trzeba być okrutnym by zimna krwią zabić?"
- napisała pani Joanna na Facebooku.
Jej słowa stały się symbolem tragedii, która dotknęła rodzinę i wstrząsnęła mieszkańcami Koszalina. Pod wpisem pojawiły się dziesiątki komentarzy z wyrazami współczucia i wsparcia w tym trudnym czasie.
Motyw: konflikt rodzinny?
Według nieoficjalnych ustaleń lokalnych mediów, w tle dramatu mogły znajdować się spory rodzinne dotyczące mieszkania, które miało być sprzedane.
Śledczy badają, czy konflikt między rodzeństwem mógł doprowadzić do eskalacji i tragicznego finału. Na tym etapie prokuratura nie wyklucza żadnego scenariusza.
Prokuratorskie śledztwo
Prokuratura Okręgowa w Koszalinie prowadzi intensywne czynności. Kluczowe będą wyniki sekcji zwłok, analiza śladów z mieszkania oraz ustalenie dokładnego przebiegu wydarzeń.
Śledczy sprawdzają, jak wyglądały ostatnie godziny życia Liliany L. i Jerzego N., co się wydarzyło w mieszkaniu oraz jakie były relacje między rodzeństwem.