Teofila kochała swój ogród. Po śmierci zamieszkała w obrazie i każdej nocy wymyka się z ram na spotkanie z czarnym rycerzem. Poznaj najsłynniejszego ducha Wielkopolski

i

Autor: Autor: SE Teofila kochała swój ogród. Po śmierci zamieszkała w obrazie i każdej nocy wymyka się z ram na spotkanie z czarnym rycerzem. Poznaj najsłynniejszego ducha Wielkopolski

Historia z dreszczykiem

Teofila kochała swój ogród. Po śmierci zamieszkała w obrazie i każdej nocy wymyka się z ram na spotkanie z czarnym rycerzem. Poznaj najsłynniejszego ducha Wielkopolski

2022-10-17 16:10

Biała dama, która każdej nocy wychodzi z obrazu na Zamku w Kórniku jest jednym z najsłynniejszych duchów Wielkopolski. Teofila z Działyńskich Szołdrska-Potulicka, po tym jak rozwiodła się z drugim mężem, uczyniła z rezydencji prawdziwą perełkę, której nie może opuścić. Według legendy, każdej nocy wymyka się z ram portretu, by spotkać się z rycerzem na czarnym koniu i przemierzać zamkowe ogrody.

Ci, którzy szukają nawiedzonych miejsc w Polsce, ciekawych pomysłów na weekend lub zwyczajnie fascynują się legendami powinni wpisać zamek w Kórniku na listę obowiązkowych do odwiedzenia. To właśnie tutaj pojawia się biała dama, jeden z najsłynniejszych duchów Wielkopolski.

Biała dama na zamku w Kórniku. Teofila kochała ogród i mężczyzn

Teofila z Działyńskich Szołdrska-Potulicka była jedna z najbardziej przedsiębiorczych kobiet w historii zamku w Kórniku. Przyszła na świat w 1714 roku. Pierwszego męża pochowała, z drugim (osiem lat młodszym), rozwiodła się, a kolejnego już nie chciała. Zamiast na małżeństwo postawiła na rozwój dóbr, którymi zarządzała. Między innymi zamek w Kórniku i otaczające go tereny. Urządziła zwierzyniec oraz ogród w stylu francuskim. To właśnie zieleń była jej miłością. Choć krążą plotki jakoby Teofila nie rezygnowała z uciech i rozkochiwała w sobie nawet księży. Ale według legendy, jej duch nie może zaznać spokoju z zupełnie innego powodu.

Dlaczego na zamku w Kórniku straszy?

Jak pisaliśmy wyżej Teofila z Działyńskich była niezwykłą kobietą. To dzięki jej przedsiębiorczości Kórnik przeżywał rozkwit. Przebudowała zamek, dbała o drogi, mosty i wiatraki. Prowadziła hodowlę jedwabników oraz manufakturę płócienniczą. Sprowadziła bogatych niemieckich osadników. Ufundowała luterański zbór w Bninie, wspierała także wyznawców innych religii, co nie przysporzyło jej zwolenników. Jednak według legendy jej dusza nie może zaznać spokoju z powodu zameczku myśliwskiego, który pozostał w Kórniku po rodzie Górków, wygasłego w XVI wieku. Kobieta zdecydowała się go rozebrać, a cegłę przekazać okolicznym mieszkańcom na budowę kominów. Według legend w posiadłości były ukryte skarby strzeżone przez złe diabły. To właśnie one miały zemścić się na Teofili za zburzenie skarbca. Dlatego biała dama krąży po kórnickich ogrodach każdej nocy.

ZOBACZ TEŻ: Upiorna noc Halloween. Płonące ogniska i spotkanie żywych z martwymi. To był czas lęku ale i radości. Poznaj historię mrocznego święta

Biała dama z obrazu na zamku w Kórniku. O północy Teofila wychodzi z ram na spotkanie z rycerzem na czarnym koniu

Dziś zamek w Kórniku kryje w swoich murach jedną z najbogatszych bibliotek w Polsce założoną przez Tytusa Działyńskiego. W zabytkowym parku urządzono arboretum. W zamku przechowywane są najcenniejsze rękopisy i stare druki. Zwiedzać można wnętrza mieszkalne oraz zbiory pamiątek narodowych i rodzinnych (pamiątki po Działyńskich i Zamoyskich). Salę jadalną zdobi portret Teofil, którego autorstwo przypisuje się  Antoinemu Pesne'owi. Według legendy, chwilę po północy, Teofila podtrzymując dłonią suknię wychodzi ze złoconych ram i przechodzi na taras zamkowy, gdzie czeka na nią rycerz na czarnym koniu. Jeździec zabiera ją na przejażdżkę po parkowych alejach. Podróżują tak aż do świtu. Gdy pierwszy kur zapieje, Teofila wraca do obrazu.

Sonda
Lubisz opowieści o duchach?
Festiwal Twierdza Legend w Srebrnej Górze.
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany