Błędy podczas grillowania rujnują nasze zdrowie. Roksana Środa z "MasterChefa" tłumaczy powody niestrawności

2026-04-29 14:50

Długie weekendy i majówki nieodłącznie kojarzą się Polakom z biesiadowaniem przy ruszcie na świeżym powietrzu. Część osób świadomie rezygnuje z tej rozrywki w obawie o swoje zdrowie oraz dolegliwości żołądkowe. Roksana Środa, znana z programu "MasterChef" dietetyczka kliniczna, tłumaczy, gdzie popełniamy największe błędy podczas przygotowywania potraw na grilla.

Nie spiesz się przy wielkanocnym stole. Celebruj każdy kęs, a twoje jelita ci podziękują. Roksana Środa - uczestniczka MasterChefa wyjawia, jak powolne jedzenie wpływa na nasz układ pokarmowy

i

Autor: Albert Pabijanek/ Archiwum prywatne
  • Spożywanie potraw z rusztu często kończy się bólami brzucha, co wynika z serwowania ciężkostrawnych miksów tłuszczowo-białkowych.
  • Kolejnym powodem obciążającym nasz żołądek jest zapominanie o spożywaniu odpowiedniej dawki błonnika oraz nawadnianiu organizmu.
  • Zmożenie i utrata energii po obfitym posiłku to efekt tego, że nasz układ pokarmowy musi wykonać tytaniczną pracę.
  • Warto poznać sprawdzone metody, które pozwolą biesiadować bez przykrych konsekwencji zdrowotnych.

Spotkania przy grillu w trakcie długich weekendów to dla wielu Polaków obowiązkowy punkt programu. Zapach pieczonego mięsa i relaks na łonie natury przyciągają tłumy, jednak coraz większa grupa ludzi woli unikać takiego jedzenia ze względu na obawy o późniejsze kłopoty z trawieniem i bóle brzucha. Znana z telewizyjnego show "MasterChef" Roksana Środa, pracująca na co dzień jako dietetyczka kliniczna, postanowiła przeanalizować nasze nawyki. Ekspertka wzięła pod lupę nasze kulinarne wybory i wskazała główne przyczyny powstawania bolesnych problemów żołądkowych po zjedzeniu dań z rusztu.

Roksana Środa z "MasterChefa" wymienia błędy dietetyczne na grillu

Biesiadowanie w gronie najbliższych stanowi nieodłączny element wiosennych i letnich urlopów, ale rosnąca świadomość żywieniowa sprawia, że dostrzegamy też ciemne strony tego procederu. Dla niektórych rezygnacja z ulubionych potraw jest dużym wyrzeczeniem, dlatego Roksana Środa, zajmująca się profesjonalnie problemami układu hormonalnego i pokarmowego, postanowiła wyjaśnić mechanizm powstawania dolegliwości. Z jej obserwacji wynika, że głównym winowajcą są niezwykle tłuste i trudne do strawienia porcje mięsa. Popularne na polskich stołach karkówki oraz kiełbasy godzinami zalegają w naszych żołądkach, zmuszając organizm do skrajnego wysiłku. Sytuację pogarsza fakt, że zazwyczaj zjadamy te kaloryczne dania w ogromnych ilościach, kompletnie paraliżując prawidłowe procesy trawienne.

Faktem jest, że wiele osób po grillu czuje się ciężko i pojawia się dyskomfort trawienny. Oto najczęstsze przyczyny, na które warto zwrócić uwagę:

  • Łączenie zbyt wielu źródeł ciężkich białek i tłuszczów na jednym talerzu. Posiłki z grilla, to często mix kiełbasy, karkówki, boczku i do tego oscypek czy inny ser. Nasz układ trawienny dostaje w kość i nie jest w stanie poradzić sobie z taką ilością ciężkiego jedzenia. Efekt? Zaleganie pokarmu w żołądku przez wiele godzin, zgaga i uczucie pełności. Zamiast tego, postawmy na 1-2 rodzaje mięsa, w tym 1 porcja mięsa chudego, np. pierś z kurczaka.
  • Zbyt mała ilość błonnika lub jego całkowity brak. Tradycyjne grillowanie kojarzy nam się z mięsem i pieczywem - najczęściej pszennym. Brakuje warzyw, a sałatkę traktujemy jak dekorację. Tymczasem błonnik z warzyw działa jak miotełka i pomaga „przepchnąć” ciężkie potrawy przez jelita, poprawiając perystaltykę. Wystarczy niewielki dodatek warzyw i kiszonek, aby nasz przewód pokarmowy poczuł się lżej.
  • Zbyt mała ilość wody - grillowanie kojarzy nam się ze słodkimi napojami lub alkoholem, które jeszcze mocniej obciążają jelita i żołądek. Zamiast tego (lub przynajmniej dodatkowo), warto wprowadzić nowy nawyk - duża ilość wody z cytryną i herbaty ziołowe. To wsparcie dla trawienia i prawidłowej perystaltyki jelit - mówi Roksana Środa.
Fachowe grillowanie. Jak rozpalić grilla ogrodowego?

Wielu biesiadników krótko po odejściu od stołu zaczyna odczuwać silną senność i zmęczenie. Uczestniczka czternastego sezonu kulinarnego formatu "MasterChef" dokładnie tłumaczy, jakie procesy zachodzą wewnątrz ludzkiego ciała, gdy dostarczymy mu tak potężną dawkę tłuszczu z rusztu.

Uczucie ciężkości i senność po grillowaniu, to nie tylko kwestia przejedzenia. To efekt domina, który zachodzi w naszym organizmie, angażując układ trawienny, krwionośny i hormonalny. Tradycyjne dania z grilla, jak karkówka czy kiełbasa, są bogate w nasycone kwasy tłuszczowe i białko zwierzęce. Taka kombinacja jest dla żołądka niemałym wyzwaniem, ponieważ tłuszcz trawi się najdłużej ze wszystkich składników odżywczych. Może on zalegać w żołądku przez wiele godzin, co daje fizyczne uczucie „kamienia”. Jednocześnie, trzustka i wątroba muszą pracować na najwyższych obrotach, aby wydzielić odpowiednią ilość żółci i enzymów (lipazy i proteazy). To wszystko prowadzi to uczucia ciężkości, problemów trawiennych i gorszego samopoczucia. Ale to nie wszystko… Proces trawienia tak obfitego posiłku wymaga ogromnych nakładów energii. Aby wspomóc układ pokarmowy, organizm kieruje tam znacznie więcej krwi kosztem innych układów. Mniejsza ilość krwi przepływającej przez mięśnie i mózg sprawia, że czujemy się fizycznie słabi i mamy mniejszą jasność umysłu. Dlatego też, wiele osób obserwuje u siebie tzw. mgłę mózgową, która może mieć związek z fatalnymi nawykami żywieniowymi lub po prostu - przejedzeniem - zdradza Roksana Środa.

Jednocześnie specjalistka uspokaja, że wcale nie musimy kategorycznie odmawiać sobie udziału w plenerowych przyjęciach. Wystarczy wdrożyć w życie kilka racjonalnych i łatwych do zastosowania modyfikacji żywieniowych, aby móc bez przeszkód delektować się wolnym czasem i dobrym smakiem bez obaw o problemy żołądkowe.

Po pierwsze - na każdy kawałek mięsa powinna przypadać taka sama porcja świeżych warzyw (błonnik wspomoże pasaż jelitowy). Po drugie - warto wprowadzić napar z mięty, melisy czy dziurawca, które stymulują wydzielanie soków trawiennych. Świetnym nawykiem jest także niewielka aktywność fizyczna po jedzeniu. Nawet 15-minutowy spacer po posiłku pomoże „przepompować” krew i przyspieszy metabolizm, zapobiegając nagłemu spadkowi energii - przekazała dietetyczka.

Quiz. Majówka w PRL-u. Młodzież nie ma szans
Pytanie 1 z 13
Ile dni trwała majówka w PRL-u?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki