Masz kłopoty z zaakceptowaniem zmian, które niesie życie? Czujesz się nikomu niepotrzebny? Jak pokonać ten przygnębiający stan ducha, radzi Tatiana Ostaszewska-Mosak, psycholog kliniczny zdrowia z Centrum Doradztwa i Terapii psycholog.com.pl.
Gdzie leży problem
Poczucie, że przestało się być potrzebnym, często towarzyszy przejściu na emeryturę osób, które miały odpowiedzialną pracę i czuły się niezastąpione. Niepotrzebnym można też poczuć się dlatego, że nagle zabrakło osoby, która bez nas była bezradna albo robiła takie wrażenie. Czas mija, dzieci i wnuki dorastają, inne osoby, którymi się opiekujemy, odchodzą. Warto przemyśleć, czego konkretnie lub kogo zabrakło w naszym przypadku. Wiedząc, o co chodzi, unikniemy poczucia beznadziei z bliżej niesprecyzowanego powodu, czyli stanu, z którego będzie nam dużo trudniej wyjść.
Nadal jesteś ważny
Przez to, że człowiek nie jest już niezastąpiony, nie staje się mniej wartościowy i niegodny szacunku. Powinni uświadomić to sobie zwłaszcza ci, którym obok poczucia nieprzydatności towarzyszy poczucie winy. Bycie potrzebnym wcale nie jest czynnikiem decydującym o tym, że mamy prawo chodzić z podniesioną głową. Wprawdzie niektórzy czerpią sens życia z bycia pomocnym, ale nie jest to postawa wzorcowa.
Pomyśl o sobie
Postaraj się pogodzić z nową sytuacją, żeby uniknąć negatywnych myśli, podcinających skrzydła i wywołujących zgorzknienie. Bez obwiniania się o egoizm zajmij się wreszcie sobą - drobnymi przyjemnościami, dbaniem o wygląd i zdrowie, miłym spędzaniem czasu. Zastanów się, czy po okresie pomagania ludziom nie nadszedł czas na to, żeby dzięki tobie ktoś inny poczuł się potrzebny? Jeśli więc przydałaby ci się pomocna dłoń, bez skrupułów pozwól sobie pomóc.
Poszukaj potrzebujących
Doszedłeś do wniosku, że nic nie nastraja cię tak dobrze, jak bycie potrzebnym? Rozejrzyj się, może w twojej okolicy działa jakaś fundacja lub inna instytucja charytatywna, w której mógłbyś się udzielać. A jeśli, choćby z przyczyn zdrowotnych, nie jesteś już w stanie pomagać aktywnie, dobrym wyjściem może być zaprzyjaźnienie się z inną osobą będącą w podobnej sytuacji. Wtedy szybko okaże się, że aby czuć się potrzebnym, czasem po prostu wystarczy być.
Ekspert radzi
Tatiana Ostaszewska-Mosak, psycholog
Wielu ludzi widzi sens życia w pomocy potrzebującym. To szlachetna ,ale nie wzorcowa postawa. Warto pomagać, ale nie na siłę. Wartości człowieka nie mierzy się przydatnością. Sam w sobie zasługuje na szacunek, akceptację innych czy miłość