Koniec z porannym berkiem. Jak bezstresowo ubrać malucha do wyjścia

Uciekanie podczas ubierania jest częste u maluchów, zwłaszcza gdy trzeba przerwać ciekawą zabawę. Nie zawsze robi to na przekór. Samo ubieranie wymaga przerwania zabawy, współpracy z dorosłym i wykonania kilku nowych dla dziecka ruchów. Pomagają przewidywalna rutyna, proste komunikaty oraz ubrania, które dziecko może łatwiej założyć.

Uśmiechnięta mama ubiera synka w szary t-shirt. O sposobach na bezstresowe poranki przeczytasz na SE.
Autor: magnific/ Freepik.com
  • Dziecko może uciekać, bo chce decydować, nie chce przerywać zabawy albo czuje dyskomfort
  • Wybór między dwoma ubraniami daje dziecku poczucie wpływu i ogranicza przeciągające się negocjacje
  • Stała rutyna, krótka zapowiedź i piosenka pomagają dziecku przejść od zabawy do ubierania
  • Silny protest przy konkretnym ubraniu może wynikać z metki, szwu, ciasnego mankietu lub innego dyskomfortu
"Fizjoterapeutka mówi, jak wybrać pierwszy rowerek i hulajnogę dla dziecka" - Plac Zabaw odc.8

Dlaczego dziecko ucieka podczas ubierania? Przyczyny nie zawsze są związane z nieposłuszeństwem

Dla małego dziecka ubieranie nie jest jedną prostą czynnością. Trzeba przerwać zabawę, podejść do dorosłego, usiąść lub stanąć w miejscu, a potem współpracować przy kilku kolejnych krokach. Ucieczka może być próbą odroczenia ubierania albo odzyskania choć części wpływu na sytuację.

Znaczenie ma też wiek i aktualne umiejętności dziecka. Około pierwszego roku życia maluch zwykle potrafi wyciągnąć rękę do rękawa lub nogę do buta, a około drugiego roku życia często zaczyna pomagać przy zdejmowaniu ubrań. Umiejętność samodzielnego zakładania koszulki, spodni i butów rozwija się stopniowo. Poranek nie musi być sprawdzianem samodzielności.

Najpierw warto zauważyć, w jakich momentach dziecko ucieka najczęściej. Inaczej wygląda sytuacja, gdy protest zaczyna się po zakończeniu zabawy, a inaczej, gdy pojawia się tylko przy zakładaniu skarpetek lub ciasnej bluzy. Dzięki temu łatwiej ocenić, czy pomoże lepsza organizacja poranka, większe wsparcie przy ubieraniu czy zmiana konkretnego ubrania.

Jak przygotować dziecko do ubierania, żeby nie uciekało?

Nagłe polecenie przerwania zabawy często wywołuje opór. Zamiast wołać z drugiego pokoju, podejdź do dziecka, zwróć się do niego i krótko powiedz, co wydarzy się za chwilę. Możesz powiedzieć: „Za dwie minuty ubieramy się, potem zakładamy buty i wychodzimy”.

Pomaga stała kolejność poranka, powtarzana możliwie podobnie każdego dnia. Dziecku łatwiej współpracować, gdy wie, że po śniadaniu idzie do toalety, potem się ubiera, a na końcu zakłada buty i wychodzi. U młodszych dzieci sprawdzają się proste obrazki pokazujące kolejne etapy albo krótka piosenka śpiewana tylko podczas zakładania ubrań.

Gdy czas jest napięty, dobrze jest przygotować komplet ubrań poprzedniego wieczoru. Rano nie trzeba wtedy szukać skarpetek ani rozmawiać o kolejnych bluzach. Spokojniejszy dorosły łatwiej utrzyma jasne granice, a dziecko ma mniej okazji, by zamienić ubieranie w długą zabawę w berka.

Dziecko nie chce się ubrać? Daj mu wybór, ale wyznacz jasną granicę

Maluch potrzebuje wpływu, ale nie musi decydować o tym, czy w ogóle się ubierze. Zamiast pytać: „Chcesz się ubrać?”, zaproponuj wybór między dwoma ubraniami, które odpowiadają ci na dany dzień. Przykład to: „Zakładasz zieloną czy granatową bluzę?”.

Komunikat powinien być krótki i spokojny. Długie tłumaczenie i kolejne negocjacje mogą utrwalać ten schemat, bo dziecko dostaje wtedy więcej czasu i uwagi. Można nazwać emocje, a zaraz potem wrócić do działania: „Widzę, że chcesz dalej budować. Teraz zakładamy spodnie”.

Jeśli napięcie rośnie, warto użyć odrobiny humoru, nie zmieniając celu. Skarpetki mogą „szukać stóp”, a dorosły może dla żartu przymierzyć spodnie na rękę i poprosić dziecko o pomoc w znalezieniu właściwego miejsca. Taka zabawa może rozładować napięcie, a ubieranie nadal powinno zostać dokończone.

Jak nauczyć dziecko samodzielnego ubierania krok po kroku?

Dziecko chętniej zostaje przy ubieraniu, gdy może zrobić choć mały fragment samodzielnie. Na początku dorosły może przytrzymać ubranie, a dziecko wkłada rękę do rękawa, nogę do nogawki albo zapina rzep. Ważne, aby zadanie było możliwe do wykonania bez narastającej frustracji.

Dobrze wybierać ubrania dopasowane do etapu rozwoju, a nie tylko do pogody i wyglądu. Luźne spodnie na gumce, buty wsuwane lub na rzepy oraz koszulki z wyraźnie oznaczonym przodem są prostsze niż ciasne rzeczy, drobne guziki i skomplikowane zapięcia. W dni, gdy trzeba wyjść szybko, dorosły może pomóc przy trudniejszych czynnościach, bez poczucia, że odbiera dziecku samodzielność.

Pomocna może być nauka zaczynająca się od ostatniego kroku. Dorosły wykonuje większość zadania, a dziecko kończy je prostą czynnością, na przykład dociąga skarpetkę, zapina rzep lub wkłada czapkę. Gdy ten etap staje się łatwy, można stopniowo oddawać dziecku wcześniejsze części ubierania.

Podczas codziennego ubierania pomocne są też proste zasady:

  • Daj dziecku wybór między dwoma przygotowanymi kompletami ubrań
  • Dawaj jedną krótką instrukcję zamiast kilku poleceń naraz
  • Doceniaj każdą próbę współpracy, nawet jeśli dziecko założy ubranie niedbale
  • Zostaw więcej czasu rano, jeśli dziecko ćwiczy nowe umiejętności

Dziecko ucieka przy ubieraniu. Czy przeszkadzają mu metki, szwy lub ciasne ubrania?

Jeśli dziecko protestuje szczególnie mocno przy jednej części garderoby, przyczyną może być fizyczny dyskomfort. Dla części dzieci bardzo nieprzyjemne mogą być metka, szorstki szew, ciasny mankiet, sztywna tkanina lub skarpetka zwinięta przy palcach. Wtedy ucieczka nie musi być próbą postawienia na swoim, lecz unikaniem drażniącego bodźca.

Przez kilka dni warto zapisywać, przy których ubraniach i w jakich sytuacjach protest jest najsilniejszy. Można sprawdzić ubrania bez metek, miękkie materiały, luźniejsze fasony, bezszwowe skarpetki oraz buty z prostym zapięciem. Zmieniaj po jednym elemencie, aby łatwiej ocenić, co rzeczywiście przynosi ulgę.

Jeśli mimo zmian w rutynie ubieranie regularnie kończy się paniką, bardzo silnym płaczem lub uniemożliwia wyjście z domu, warto skonsultować sytuację z pediatrą, psychologiem dziecięcym albo terapeutą zajęciowym. Warto wtedy opisać, kiedy problem występuje, jakie ubrania go nasilają i co choć trochę pomaga. Na co dzień najskuteczniejsze zwykle okazuje się połączenie spokojnej granicy, prostego wyboru i wsparcia dopasowanego do możliwości dziecka.

Źródła:

Quiz. Dzieciństwo w PRL-u. Sprawdź, ile pamiętasz z tego okresu
Pytanie 1 z 15
Aby grać w tę grę, trzeba było zaczepić na nogi pewien przedmiot. Dzieci, a zwłaszcza dziewczynki, uwielbiały tę zabawę. Chodzi o:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki