- Końcówka sezonu wegetacyjnego to świetny moment na darmowe rozmnażanie posiadanych już roślin z pobranych fragmentów krzewu.
- Najważniejszy w tym procesie jest odpowiedni dobór materiału - pędy muszą być we właściwym stopniu dojrzałości i precyzyjnie przygotowane.
- Kluczowe dla rozwoju systemu korzeniowego jest stworzenie sadzonce specyficznych warunków, w tym odpowiedniej wilgotności i dobrego podłoża.
- Aby młoda roślina przetrwała i rosła samodzielnie, potrzebuje naszej cierpliwości oraz ochrony we wstępnej fazie rozwoju.
Samo rozmnażanie hortensji nie należy do skomplikowanych zadań, jednak sukces zależy od wyboru odpowiedniego pędu. Najlepszy będzie zdrowy, tegoroczny fragment krzewu, który zachowuje równowagę między miękkością a zdrewnieniem. Sierpień idealnie nadaje się na pobieranie takiego materiału, ponieważ pędy są już dojrzałe, ale wciąż potrafią wypuścić korzenie. Warto pamiętać, że efekty tego zabiegu zależą też od konkretnej odmiany oraz warunków, w jakich umieścimy młodą roślinę.
Zobacz też: Ogrodnicy odchodzą od tui. Ten krzew to nowy hit, który nie wymaga przycinania
Rozmnażanie hortensji krok po kroku
Do całego procesu potrzebujesz w zasadzie tylko jednej zdrowej gałązki, najlepiej takiej, która nie kwitnie. Odcinasz około 10-15 centymetrowy fragment, wykonując cięcie tuż pod węzłem z liśćmi. Dolne liście należy usunąć, zostawiając jedynie jedną lub dwie pary na samej górze (zbyt duże warto skrócić, by ograniczyć parowanie wody). Choć nie jest to obowiązkowe, końcówkę można zanurzyć w ukorzeniaczu, a następnie wsadzić do lekkiego podłoża, na przykład mieszanki torfu z perlitem. Ziemia musi być wilgotna, ale unikajmy jej przelania. Doniczkę z rośliną odstawiamy do jasnego pomieszczenia, z dala od bezpośredniego nasłonecznienia.
Świetnym patentem jest stworzenie młodej sadzonce mikroklimatu za pomocą foliowego woreczka lub podziurawionej plastikowej butelki. Konieczna jest jednak regularna kontrola wilgotności i wietrzenie, by nie dopuścić do pojawienia się pleśni. Po kilku tygodniach można ostrożnie sprawdzić stan ukorzenienia. Pojawiające się nowe przyrosty to znak, że roślina przyjęła się w nowym środowisku.
Młodej hortensji nie należy od razu wsadzać do ziemi w ogrodzie. Roślina musi się najpierw dobrze ukorzenić i nabrać sił. Zimą szczególnie ważne jest zabezpieczenie jej przed niskimi temperaturami, zwłaszcza gdy sadzonka jest jeszcze bardzo mała.
Wystarczy więc tylko jedna odpowiednia gałązka, by wyhodować zupełnie nowy krzew. To bardzo oszczędna i skuteczna metoda na powiększanie kolekcji ogrodowych hortensji bez konieczności wizyt w sklepach ogrodniczych.