Piegi pojawiają się u dziecka z czasem. Noworodki rodzą się bez nich

Choć piegi często pojawiają się już we wczesnym dzieciństwie, noworodki zwykle ich nie mają. Stają się widoczne z czasem, zwłaszcza na skórze wystawianej na słońce. Wpływają na to zarówno odziedziczona skłonność do piegów, jak i promieniowanie UV.

Uśmiechnięty, rudowłosy chłopiec z licznymi piegami na twarzy i ramionach. O przyczynach piegów u dzieci przeczytasz na SE.
Autor: thinkstockphotos.com/ Archiwum prywatne
  • Typowe piegi nie występują u noworodków, lecz pojawiają się we wczesnym dzieciństwie
  • Częściej mają je dzieci o jasnej skórze oraz rudych albo jasnych włosach
  • Słońce nasila widoczność piegów, które zwykle bledną zimą
  • Plamkę, która zmienia kolor, kształt lub wielkość, warto pokazać lekarzowi
Plac Zabaw, odc. 31 - Aktywność fizyczna po ciąży

Dlaczego noworodki nie mają piegów?

Typowe piegi nie są znamionami wrodzonymi. Skóra noworodka może mieć przebarwienia lub znamiona, ale piegi pojawiają się później. Najczęściej stają się widoczne we wczesnym dzieciństwie, na nosie, policzkach, czole i ramionach, czyli w miejscach odsłoniętych podczas pobytu na zewnątrz.

Piegi powstają wtedy, gdy komórki skóry produkują więcej melaniny, czyli barwnika odpowiedzialnego za jej kolor. Nie oznacza to, że dziecko ma więcej komórek barwnikowych niż inne dzieci. Melanina gromadzi się tylko w niektórych miejscach, dlatego na skórze widać drobne, płaskie plamki w kolorze jasnego lub ciemniejszego brązu.

Skąd się biorą piegi u dziecka? Wpływ genów i słońca

Skłonność do piegów jest dziedziczna. Częściej występują u dzieci o jasnej skórze, która łatwo czerwienieje po pobycie na słońcu, oraz u dzieci o rudych lub jasnych włosach. Jeśli piegi mają rodzice albo rodzeństwo, ich pojawienie się u dziecka nie powinno dziwić.

Promieniowanie UV nie powoduje skłonności do piegów, ale sprawia, że stają się one bardziej widoczne. Po słonecznych miesiącach piegów może być więcej i mogą stać się ciemniejsze. Zimą wiele piegów blednie, a czasem stają się prawie niewidoczne. Zwykle ciemnieją ponownie, gdy dni robią się bardziej słoneczne.

Piegi nie wymagają leczenia, ale skórę dziecka trzeba chronić przed słońcem

Piegi są niegroźną cechą skóry i nie trzeba ich usuwać ani rozjaśniać. Warto jednak pamiętać, że ich wyraźne ciemnienie po lecie pokazuje, jak skóra reaguje na promieniowanie UV. Ochrona przeciwsłoneczna ma przede wszystkim zmniejszać ryzyko oparzeń i uszkodzeń skóry.

Podczas zabawy na zewnątrz warto zadbać o cień, lekką odzież zakrywającą skórę, nakrycie głowy oraz krem z filtrem na odsłonięte części ciała. Ochrona jest potrzebna także w pochmurny dzień, ponieważ promieniowanie UV dociera do skóry również przez chmury. Najważniejsze jest zapobieganie oparzeniom słonecznym.

Które plamki na skórze dziecka wymagają konsultacji?

Pieg jest zwykle mały, płaski i ma dość jednolity kolor. Nie każda brązowa plamka jest jednak piegiem, dlatego warto obserwować skórę dziecka i nie próbować samodzielnie rozpoznać zmiany. Plamka obecna już przy urodzeniu może być na przykład znamieniem, a nie piegiem.

Warto skonsultować się z pediatrą lub dermatologiem, jeśli plamka szybko rośnie, wyraźnie zmienia kształt lub kolor, ma nierówne brzegi, krwawi, swędzi, boli albo pokrywa się strupem bez wyraźnej przyczyny. Warto umówić wizytę również wtedy, gdy rodzic nie wie, czym jest nowa plamka. Najczęściej piegi wymagają tylko rozsądnej ochrony przed słońcem i zwykłej obserwacji.

Źródła:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI