- Sansewieria to roślina niezwykle wytrzymała, jednak także ona często potrzebuje odpowiedniego odżywienia.
- Kuchenne resztki zamiast nawozu. Twoja sansewieria będzie ci wdzięczna
- Co zrobić, gdy domowe sposoby zawodzą, a sansewieria dalej słabnie?
Domowe sposoby to tylko dodatek. Zadbaj o pielęgnację, by uratować słabnącą sansewierię
Należy mieć na uwadze, że domowe metody nie zastąpią odpowiedniej pielęgnacji – właściwego oświetlenia, optymalnego nawadniania i przepuszczalnego podłoża. Są one jedynie uzupełnieniem podstawowych zabiegów. Jeżeli roślina wstrzymuje wzrost, a jej liście wiotczeją, żółkną lub brązowieją, warto sięgnąć po sprawdzone, kuchenne triki, które mogą przywrócić jej siły.
Kuchenne resztki zamiast nawozu. Twoja sansewieria będzie ci wdzięczna
Te trzy łatwo dostępne produkty kuchenne są często traktowane jako zwykłe śmieci. Mało kto zdaje sobie sprawę, że można z nich stworzyć skuteczny, naturalny nawóz dla sansewierii.
Woda po gotowaniu jajek to darmowy nawóz. Dostarczy minerałów sansewierii
Skorupki jaj są bogatym źródłem wapnia, dlatego ostudzona, niesolona woda po ich ugotowaniu może stanowić doskonały sposób na dostarczenie roślinie minerałów. Sansewierię można podlewać takim płynem od czasu do czasu, jednak nie należy przesadzać. Roślina ta cechuje się powolnym wzrostem i nie potrzebuje intensywnego nawożenia. Nadmiar minerałów grozi zasoleniem podłoża, co zamiast pomóc, może znacznie pogorszyć jej stan zdrowia.
Wysusz i zmiel skorupki. Odżywisz podłoże sansewierii
Same skorupki również świetnie sprawdzą się jako nawóz, jeśli odpowiednio się je przygotuje. Trzeba je dokładnie umyć, wysuszyć i zmielić na bardzo drobny pył. Tak przygotowany proszek można wymieszać z ziemią w trakcie przesadzania. Jako że wapń uwalnia się ze skorupek powoli, nie jest to jednak rozwiązanie na natychmiastowe ratowanie nagle osłabionej rośliny.
Woda z płukania ryżu. Łagodny nawóz, z którym musisz uważać
Woda z płukania ryżu, bogata w cenne składniki odżywcze z ziaren, bywa używana jako delikatny środek pielęgnacyjny. Aby użyć tego domowego roztworu, należy upewnić się, że jest on świeży, niesolony i pozbawiony jakichkolwiek zanieczyszczeń. Długotrwałe przechowywanie takiej wody może prowadzić do jej fermentacji. Oczywiście woda z ryżu nie powinna zastępować nawozu i nie należy stosować jej przy każdym podlewaniu, ponieważ sansewieria nie wymaga intensywnego odżywiania.
Co zrobić, gdy domowe sposoby zawodzą, a sansewieria dalej słabnie?
Przed podaniem roślinie kuchennych preparatów, należy upewnić się, czy podstawowe warunki, w których żyje sansewieria, są odpowiednie. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych elementów pielęgnacyjnych, które mają większe znaczenie niż ewentualne dodatkowe nawadnianie czy nawożenie.
- prawidłowe nawadnianie – przed kolejnym podlaniem należy pozwolić ziemi w doniczce całkowicie przeschnąć;
- dobre podłoże – wilgoć przy korzeniach może doprowadzić do ich powolnego gnicia;
- doniczka z otworami na dnie – musi umożliwiać odpływ nadmiaru wody;
- jasne stanowisko – choć sansewieria preferuje rozproszone światło, poradzi sobie również w ciemniejszych zakątkach;
- stan korzeni – jeśli zauważysz, że liście rośliny stały się miękkie, żółkną lub ulegają uszkodzeniom mechanicznym, przyczyną problemów może być nie niedobór substancji odżywczych, ale przelanie.
Nadmiar nawozu może zaszkodzić. Znajdź prawdziwą przyczynę słabnięcia rośliny
Bardzo łatwo wyciągnąć błędne wnioski na temat potrzeb marniejącej sansewierii i założyć, że brakuje jej substancji odżywczych. Nierzadko prawdziwym powodem problemów bywa przelanie, niewystarczająca ilość światła czy źle dobrane podłoże. Z tego powodu zanim zaczniemy stosować szereg domowych preparatów, należy określić faktyczne źródło złej kondycji. Zastosowanie domowych kuracji powinno stanowić jedynie niewielkie urozmaicenie i uzupełnienie podstawowych zabiegów.