- Koniec lata to krytyczny moment dla tui, które często brązowieją po upalnym sezonie, sygnalizując potrzebę pilnej interwencji.
- Przyczyną problemów są nie tylko błędy pielęgnacyjne, ale też groźne choroby grzybowe, które jesienią stanowią poważne zagrożenie dla iglaków.
- Odkryj, jak prawidłowe podlewanie, nawożenie i specjalny oprysk jesienny uratują Twoje tuje, zapewniając im zdrowie przez całą zimę.
Dlaczego tuje po lecie brązowieją? Sposób na zbrązowiałe pędy
Koniec lata i początek jesieni to bardzo ważny czas w pielęgnacji ogrodu. Wiele roślin kończy sezon wegetacji rozpoczynając regenerację oraz przygotowania do zimy. W tym czasie należy zadbać o porządek w ogrodzie, usunąć martwe i opadłe owoce oraz przekwitłe kwiatostany, dokładnie pozbyć się chwastów z rabatek, a także rozpocząć jesienne nawożenie. Schyłek lata może być dla wielu roślin trudny. Szczególnie tuje narażone są na błędy pielęgnacyjne wynikające ze zmieniających się pór roku. Lato często dla roślin oznacza palące słońce, upały i suszę. Takie warunki sprawiają, że żywopłot może zacząć marnieć. Pojawiają się przerzedzenia w pędach, a także brązowienie. Na początku września trzeba odpowiednio zadbać o tuje w ogrodzie.
We wrześniu pamiętaj o regularnym podlewaniu tui. Rób to raz na 5 dni, skupiając się na dostarczeniu wody bezpośrednio do korzeni. Unikaj polewania pędów. Ograniczy to ryzyko rozwoju niebezpiecznych chorób grzybowych. We wrześniu przeprowadź także zabieg jesiennego nawożenia. Wzmocni on pędy jeszcze w tym sezonie, a także sprawi, że zielone przetrwają całą zimę. Jesienne nawożenie tui dodatkowo zregeneruje roślinę po upalnym lecie i zacznie stymulować procesy regeneracji do nadchodzącej zimy. Dzięki temu tuje nie tylko w dobrej kondycji przetrwają zimowe miesiące, ale także wiosną szybciej rozpoczną sezon wegetacji. Podobnie, jak w przypadku innych roślin podczas jesiennego nawożenia tui unikaj odżywek z azotem. Sztucznie wydłuża on okres wegetacji i zaburza biologiczny kalendarz roślin. We wrześniu stosuj nawozy bogate w fosfor oraz potas. Świetnie w tym celu sprawdzą się wysuszone i pokruszone skórki po bananach, woda po gotowych (niesolonych) warzywach, a także mączka bazaltowa.
Jesienny oprysk na tuje uratuje Twoje iglaki. Dzięki temu przetrwają zimę
Brązowe i marniejące pędy to często objaw nie tylko błędów pielęgnacyjnych, ale także chorób grzybowych. Są one szczególnie niebezpieczne jesienią, a deszczowa i w miarę ciepła pogoda sprzyja ich przenoszeniu. W przypadku tui największym zagrożeniem jest fytoftoroza. Choroba ta atakuje korzenie, a następnie pnie się do góry iglaka. Pędy brązowieją, a następnie zamierają. Choroba to może prowadzić do całkowitego obumarcia rośliny. Inną, często spotykaną, choroba tui jest szara pleśń. Atakuje ona w wilgotnym środowisku i bardzo szybko poraża rośliny. Charakteryzuje się brązowymi plamami z szarym nalotem na pędach.
Jesień to czas na opryski przeciwko chorobom. W przypadku tui stosuje się je dwa razy do roku. Pierwszy, wiosenny chroni tuje przed chorobami w sezonie wegetacji, a drugi jesienny wzmacnia je przed zimą. Jeżeli zarodniki grzybów pozostaną w tujach przez zimę mogą doprowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń i obumierania roślin. Gdy na tujach pojawią się pierwsze objawy choroby stosuj opryski na bazie fungicydów. To silnie środki grzybobójcze, które szybko rozprawiają się z niebezpiecznymi zarodnikami. We wrześniu możesz także zastosować wzmacniający oprysk na bazie czosnku. Na prasce rozgnieć ząbki z jednej główki czosnku i całość zalej wody. Gotuj na niewielkim ogniu, aby czosnek puścił soki. Całość odstaw do wystygnięcia i przecedź przez sito. Rozcieńcz z wodą i dodaj szare mydło. Tak przygotowanym roztworem opryskaj tuje. Zabieg ten najlepiej wykonywać w pochmurny, ale bezdeszczowy dzień. Mieszanka czosnku oraz szarego mydła zadziała niczym naturalny pochłaniacz grzybów, a dodatkowo stworzy tarczę ochronną i zabezpieczy tuje przed kolejnymi atakami chorób.