- Zamiast tradycyjnych chryzantem, na grobach świetnie sprawdzą się inne rośliny, które są równie efektowne i bardzo trwałe.
- Warto postawić na kwiaty, które długo kwitną, nie boją się niskich temperatur i nie wymagają skomplikowanych zabiegów pielęgnacyjnych.
- Dowiedz się, które jesienne kwiaty mogą skutecznie zastąpić klasyczne dekoracje i urozmaicić wygląd cmentarza.
Gdy zbliża się 1 listopada, stoiska przed cmentarzami toną w kolorowych kwiatach, z których większość to popularne chryzantemy. Jeśli szukasz mniej "oklepanego" rozwiązania, zwróć uwagę na astry jesienne, znane potocznie jako marcinki. Tworzą one bujne, gęste kępy złożone z drobnych, ale bardzo licznych kwiatuszków. Dostępne są w całej gamie kolorystycznej – od czystej bieli, przez subtelny róż, aż po intensywne fiolety, purpury i błękity. Dzięki takiej różnorodności łatwo skomponujesz z nich elegancką wiązankę. Ich wielkim atutem jest to, że kwitną aż do późnej jesieni, idealnie wpisując się w czas Wszystkich Świętych.
Astry jesienne to znakomita alternatywa dla chryzantem
Marcinki dają nam ogromny wybór dzięki wielu dostępnym odmianom. Te niskie doskonale sprawdzają się w eleganckich donicach, stanowiąc wyrazisty i kolorowy akcent na płycie nagrobnej. Wyższe okazy to z kolei świetny materiał do nasadzeń w gruncie, jeśli wokół pomnika mamy odpowiednią rabatkę. Właśnie dlatego te urokliwe rośliny zyskują coraz większą popularność jako zamiennik tradycyjnych dekoracji.
Marcinki nie sprawią kłopotów w uprawie
Kluczową zaletą marcinków jest fakt, iż nie są zbyt wymagające w uprawie. Najlepiej czują się w miejscach dobrze nasłonecznionych, posadzone w przepuszczalnej ziemi, w której nie stoją kałuże wody. Najważniejszym zadaniem jest ich podlewanie – zwłaszcza gdy jesień bywa sucha, nie możemy doprowadzić do całkowitego wyschnięcia podłoża. Nie musimy jednak robić tego codziennie; zdecydowanie lepiej jest nawadniać roślinę rzadziej, za to konkretną porcją wody. Co niezwykle istotne w naszych warunkach, astry świetnie radzą sobie z jesiennymi przymrozkami, zachowując swój urok mimo spadku temperatur.
Dlatego, jeśli masz dość powtarzalności i pragniesz czegoś nowego zamiast chryzantem, marcinki będą strzałem w dziesiątkę. Barwne, mrozoodporne, długo kwitnące i przede wszystkim bezproblemowe – idealne na listopadowe dni na cmentarzu.