Gromadzenie rzeczy w domu to nie tylko bałagan. Eksperci wskazują na głębszy problem

Szuflady pełne starych dokumentów, nienoszone od lat ubrania w szafach i zapomniane drobiazgi na półkach to częsty widok w wielu domach. Mimo że z nich nie korzystamy, sama myśl o ich wyrzuceniu budzi nasz silny sprzeciw. Tłumaczymy to zazwyczaj wartością sentymentalną lub przekonaniem, że dana rzecz jeszcze się przyda. Zjawisko trudności z pozbywaniem się zbędnych przedmiotów ma jednak znacznie poważniejsze przyczyny niż zwykłe zamiłowanie do nieporządku.

Stosy kartonowych pudeł zaklejonych taśmą. O tym, jak skutecznie sprzątać zbędne rzeczy, przeczytasz na SE.
Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Główny plan wypełnia stos kartonowych pudeł w kolorze jasnego brązu, zaklejonych przezroczystą taśmą pakową. Pudełka te są ułożone jedno na drugim, tworząc nierównomierny stos. W tle, częściowo niewyraźne, widoczne są kolejne kartony ułożone na drewnianych paletach. Całość znajduje się w pomieszczeniu o neutralnym, jasnoszarym podłożu.
  • Opór przed wyrzucaniem nieużywanych rzeczy ma często podłoże emocjonalne, ponieważ przedmioty przywołują wspomnienia o bliskich, istotnych wydarzeniach oraz dawnych, wyjątkowych chwilach.
  • Wielu ludzi zatrzymuje różne drobiazgi z przeświadczeniem o ich przyszłej użyteczności, bojąc się utraty cennego nabytku, kolejnych wydatków lub zmarnowania czegoś w dobrym stanie.
  • Ogromny stres towarzyszący wyrzucaniu rzeczy bywa jednym z symptomów zaburzenia gromadzenia, zwłaszcza gdy nadmiar przedmiotów utrudnia codzienne życie i korzystanie z domu.
  • Rozstanie ze zbędnym dobytkiem bez poczucia utraty wspomnień ułatwia etapowe sprzątanie zaczynające się od rzeczy niesentymentalnych oraz robienie zdjęć ważnym pamiątkom.

Emocjonalne przywiązanie do przedmiotów i obawa przed stratą

Główną barierą utrudniającą nam porządki jest ładunek emocjonalny, jaki przypisujemy naszemu dobytkowi. Zabawka z dzieciństwa symbolizuje ważny etap dorastania, pamiątka z wakacji przywołuje piękne chwile, a znoszony sweter kojarzy się z bliskim człowiekiem. W rezultacie przestajemy oceniać te rzeczy przez pryzmat ich praktycznego zastosowania, a samo ich wyrzucenie traktujemy niemal jak bezpowrotne wymazanie cennych wspomnień.

Drugim istotnym czynnikiem jest przeświadczenie, że dany przedmiot zyska jeszcze swoje drugie życie. Taka postawa dotyczy przede wszystkim rzeczy kosztownych, trudno dostępnych na rynku lub zachowanych w nienagannej kondycji. Wiele osób decyduje się więc na składowanie ich na wszelki wypadek, ignorując fakt, że pozostają one bezużyteczne od wielu lat.

Skąd bierze się poczucie winy przy wyrzucaniu rzeczy?

Decyzję o porządkach często blokują także wyrzuty sumienia. Pozbycie się nietrafionego prezentu od bliskiej osoby postrzegamy jako przejaw niewdzięczności, natomiast wyrzucenie kosztownego nabytku boleśnie przypomina o wydanych na niego pieniądzach. Wychodzimy wówczas z założenia, że wysoka cena obliguje nas do bezterminowego trzymania danego zakupu. Zdarza się również, że gromadzimy dobytek z myślą o wyidealizowanej przyszłości, która nigdy nie nadchodzi, czego przykładem są ubrania czekające na zmianę sylwetki, akcesoria do nierozpoczętego hobby czy meble na poczet ewentualnej przeprowadzki.

Należy przy tym wyraźnie oddzielić naturalny sentyment od problemów natury psychologicznej. Przepełniona garderoba nie jest jeszcze dowodem na istnienie zaburzeń psychicznych. Sytuacja staje się jednak alarmująca w momencie, gdy próba wyrzucenia czegokolwiek wywołuje paraliżujący stres, a rosnące sterty przedmiotów uniemożliwiają normalne funkcjonowanie w mieszkaniu.

Czym jest zbieractwo i kiedy zaburzenie gromadzenia wymaga leczenia?

Psychologia oraz psychiatria definiują ten problem jako zaburzenie gromadzenia, które potocznie określa się mianem zbieractwa. Dotknięci nim ludzie zmagają się z permanentną niezdolnością do wyrzucania czegokolwiek, całkowicie ignorując realną wartość składowanych dóbr. Kieruje nimi przymus zachowania każdego drobiazgu, co z biegiem czasu prowadzi do zagracenia przestrzeni niezbędnej do spania, przygotowywania posiłków oraz swobodnego przemieszczania się po lokalu. Oczywiście kilka bałaganiarskich szuflad nie stanowi jeszcze podstawy do stawiania tak poważnej diagnozy. Wizyta u specjalisty staje się jednak konieczna, gdy nadmiar rzeczy wywołuje osobiste cierpienie, generuje konflikty rodzinne i paraliżuje codzienną rutynę.

Jak skutecznie pozbyć się niepotrzebnych rzeczy z domu?

Najlepsze efekty przynosi metoda małych kroków, dlatego zamiast planować generalną rewolucję w jedno popołudnie, lepiej rozłożyć sprzątanie na etapy. Na pierwszy ogień powinny pójść przedmioty pozbawione wartości emocjonalnej, w tym zepsute sprzęty, zniszczone opakowania czy przeterminowane produkty. Dobrą praktyką jest także skupienie się na pojedynczej półce lub szufladzie i narzucenie sobie ścisłego limitu rzeczy, które mogą tam pozostać.

Rozstanie z sentymentalnymi pamiątkami ułatwia natomiast zachowanie tylko kilku najważniejszych z nich, a pozostałym zrobienie zdjęć i umieszczenie ich w albumie. W całym procesie nie chodzi bowiem o bezwzględne wyrzucenie wszystkiego, co jest bliskie naszemu sercu. Kluczowe jest powstrzymanie sytuacji, w której martwe przedmioty przejmują całkowitą kontrolę nad naszym domem i bieżącym życiem.

 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI