- 67-letni Edward K. został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące w związku z zarzutami znęcania się nad rodziną i usiłowania zabójstwa żony w Czchowie.
- Podejrzany, po wyjściu z więzienia 6 marca 2026 roku, regularnie wszczynał awantury, groził żonie i córce śmiercią oraz podpaleniem domu.
- 21 marca 2026 roku Edward K. próbował uderzyć żonę siekierą, a także zaatakował córkę, która próbowała wezwać pomoc.
- Mężczyzna ma również zarzut niestosowania się do dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Wyszedł z więzienia i zgotował rodzinie piekło. Po alkoholu wstępowały w niego demony
Ta wstrząsająca historia pokazuje, jak powrót z więzienia może zrujnować spokój i bezpieczeństwo najbliższych. Od 6 marca 2026 roku, kiedy to Edward K. ponownie przekroczył próg swojego domu w Czchowie, życie jego żony, córki i małoletniego wnuka zamieniło się w piekło. Mężczyzna regularnie się upijał, co prowadziło do ciągłych awantur domowych. Groził pozbawieniem życia swoim bliskim, a także podpaleniem domu, siejąc strach i terror. Jak podaje Prokuratura Rejonowa w Brzesku, „znęcał się psychicznie nad wspólnie mieszkającymi z nim: żoną, córką i małoletnim wnukiem, poprzez wszczynanie awantur w porach dziennych i nocnych, znieważanie słowami wulgarnymi i obelżywymi, wyrzucanie z domu, zakłócanie ich spoczynku nocnego, regularne kierowanie gróźb pozbawienia życia, a także gróźb podpalenia domu i popełnienia samobójstwa”.
Kulminacja tego dramatu nastąpiła 21 marca 2026 roku. Edward K., będąc w stanie nietrzeźwości, ukradkiem zbliżył się do swojej żony z siekierą ukrytą pod odzieżą. Następnie dobył narzędzia i wykonał zamach, chcąc uderzyć ją w głowę. Tylko dzięki szybkiej reakcji i czynnościom obronnym, kobieta zdołała złapać za siekierę i uciec do pokoju, gdzie ostrzegła córkę. Ta z kolei natychmiast zaalarmowała sąsiadów, którzy przybyli z pomocą i wezwali policję. Ten akt agresji to nie tylko próba morderstwa, ale także dramatyczny przykład przemocy domowej, która eskalowała do niewyobrażalnych rozmiarów.
Zarzuty i aresztowanie za próbę morderstwa
W dniu 23 marca 2026 roku Edward K. został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Brzesku, gdzie usłyszał szereg poważnych zarzutów. Oprócz znęcania się nad rodziną i usiłowania pozbawienia życia żony, mężczyzna został oskarżony również o naruszenie nietykalności cielesnej córki. Prokuratura zarzuca mu, że „naruszył nietykalność córki Joanny K., poprzez kopanie i zadanie jej ciosów rękami, celem uniemożliwienia jej wykonania połączenia telefonicznego na numer alarmowy służb ratunkowych”.
To nie koniec listy przewinień Edwarda K. Zgromadzony materiał dowodowy wskazał także na to, że mężczyzna regularnie łamał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Za to przestępstwo odbywał już wcześniej karę pozbawienia wolności. Mimo to, w okresie od 6 marca do 21 marca 2026 roku, „nie stosował się do dożywotniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, orzeczonego wyrokiem Sądu Rejonowego w Brzesku z dnia 13 września 2023 roku, poprzez wielokrotne kierowanie ciągnikiem marki Ursus w ruchu lądowym, przy czym czynu tego dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa”.
W obliczu tak poważnych zarzutów, Sąd Rejonowy w Brzesku, na wniosek prokuratora, zastosował wobec Edwarda K. tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy. To kluczowy krok w zapewnieniu bezpieczeństwa jego rodzinie i zapobieżeniu dalszym aktom przemocy. Edwardowi K. grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 10 lat, a nawet dożywotnie pozbawienie wolności.