Awantura w klubie sportowym. Paweł celowo wjechał w młode małżeństwo. "Docisnął ciało do ściany"

To był przerażający wypadek w Toruniu! Jest akt oskarżenia dla Pawła W. Mężczyzna w maju ubiegłego roku wjechał samochodem w młode małżeństwo. Wcześniej, w trakcie imprezy urodzinowej toruńskiego klubu sportowego wybuchła awantura. Prokuratura zarzuca oskarżonemu usiłowanie zabójstwa.

Taśma policyjna na miejscu wypadku

i

Autor: Grzegorz Kluczyński Taśma policyjna na miejscu wypadku / zdjęcie ilustracyjne

Impreza w klubie z Torunia zmieniła się w koszmar

24 maja 2025 roku na terenie przy ul. Kociewskiej w Toruniu odbywała się impreza z okazji 2. urodzin klubu padlowego Interpadel. O tej sprawie po raz pierwszy pisaliśmy w tym miejscu. Śledczy ustalili, że 35-letni Paweł W. z Chełmży celowo wjechał w młode małżeństwo - Martę i Filipa. Na początku lutego Prokuratura Rejonowa Toruń - Wschód skierowała do Sądu Okręgowego w Toruniu akt oskarżenia przeciwko wspominanemu wyżej Pawłowi W. Mężczyzna jest oskarżony o usiłowanie zabójstwa Filipa i Marty małżonków Sz., spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pod postacią ciężkiej choroby długotrwałej, obrażeń ciała trwających dłużej niż siedem dni, kierowania w stanie nietrzeźwości oraz zniszczenia mienia.

Zdjęcia poranionej pary obiegły internet po tym, jak zorganizowano zbiórkę pieniędzy dla poszkodowanych. Torunianie byli zszokowani skalą obrażeń. Dlaczego impreza zamieniła się w koszmar? - W całej imprezie, obejmującej różne aktywności, w tym turniej padla, trwającej od rana uczestniczyło około 100 osób. O godzinie 21:00 rozpoczęła się jej część nieoficjalna, na której zostali tylko nieliczni, zapisani goście - przekazuje prokurator Izabela Oliver, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

- Obecni wspólnie się integrowali, tańczyli i spożywali alkohol. Jak ustalono około godziny 3:00 między pokrzywdzonym a oskarżonym doszło do sprzeczki, podczas której pokrzywdzony trzykrotnie uderzył Pawła W. w twarz z otwartej ręki. Konflikt narastał. Podjęte, przez innych uczestników imprezy próby załagodzenia sytuacji okazały się bezskuteczne - dodaje rzeczniczka PO w Toruniu.

Dramat na placu przed klubem. "Docisnął ciało do ściany"

Jeszcze w klubie mężczyźni regularnie się kłócili. W pewnym momencie Paweł W. został wyprowadzony z lokalu. Mężczyźni zaczęli okładać się pięściami. - Oskarżony Paweł W. pozostał na zewnątrz, na terenie placu, gdzie wsiadł do swojego pojazdu marki Skoda. Usiadł na miejscu kierowcy - podaje rzeczniczka toruńskiej prokuratury.

- Świadkowie, w tym pokrzywdzony widząc co się dzieje próbowali mu przeszkodzić. Wiedzieli, że Paweł W. jest pod znacznym wpływem alkoholu. Bezskutecznie, albowiem ww. zamknął drzwi od środka. O godz. 3:14 gwałtownie wycofał pojazd, po czym widząc pokrzywdzoną wychodzącą z lokalu, z impetem ruszył samochodem do przodu. W tym czasie pokrzywdzony zaczął biec w stronę żony - relacjonuje prokurator Oliver.

Na tym nie koniec. Chwilę później Paweł W. uderzył w stojących przy ścianie budynku pokrzywdzonych przygniatając ich, zaś bezpośrednio po tym - w zaparkowany tam pojazd marki Kia Nero. Pomimo licznych sprzeciwów osób obecnych na miejscu (usiłujących dostać się do środka pojazdu) nie zdołano zatrzymać oskarżonego. - Paweł W. gwałtowanie wycofał samochodem na środek placu, przeciągając pokrzywdzonego za sobą, a następnie dociskając jego ciało do ściany wyjechał z terenu obiektu - ujawnia prokurator Izabela Oliver.

Zadzwonił na 112 i powiedział, że go napadli

Paweł W. próbował przedstawić samego siebie jako ofiarę. Zadzwonił na numer alarmowy 112 i poprosił o pomoc. Twierdził, że został napadnięty w klubie „Interpadel” w Toruniu, gdzie dwie osoby zostały poszkodowane gdy wyjeżdżał samochodem „bo weszły mu przed maskę”. Jak dodał uciekł z miejsca, bo był atakowany. Na miejscu funkcjonariusze zastali zgłaszającego Pawła W., zaparkowany z włączonymi światłami awaryjnymi pojazd marki Skoda, z widocznymi uszkodzeniami w postaci m.in. zbitych szyb, wgniecionej maski oraz plan koloru brunatnego na fotelu kierowcy.

- W związku z podejrzeniem kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości Paweł W. został zatrzymany. W pobranej od niego krwi wykryto odpowiednio 1,91 i 1,69 promila alkoholu - ujawnia prokurator Oliver.

W trakcie przesłuchania Paweł W. nie przyznał się do usiłowania zabójstwa Marty i Filipa, a jednie do spowodowania u nich obrażeń ciała. Przyznał się ponadto do kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu i zniszczenia mienia wewnątrz klubu Interpadel sp. z o.o. - Poczytalność Pawła W. nie budzi wątpliwości. Za zarzucane mu aktem oskarżenia przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 15 - podsumowuje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Toruniu. 

Do sprawy będziemy wracać w naszym serwisie!

Galeria ze zdjęciami: Życie Moniki wywróciło się do góry nogami. Torunianka potrzebuje naszej pomocy

Pokój Zbrodni - Czarna Mańka

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki