Celowo wjechał w toruńskie małżeństwo. Marta i Filip cudem przeżyli. Prokuratura podjęła kluczową decyzję

2026-01-28 15:00

Paweł W., który 25 maja 2025 roku w Toruniu celowo wjechał samochodem w Martę i Filipa Szymczuków, będzie sądzony za usiłowanie zabójstwa. Jak ustaliła prokuratura i podały "Nowości Toruńskie", miesięczna obserwacja psychiatryczna wykazała, że mężczyzna, mimo zaburzeń osobowości i uzależnień, w chwili zdarzenia był poczytalny.

Policja, radiowóz, taśma policyjna

i

Autor: Wygenerowane przez AI
Super Express Google News

Trudno pojąć przyczyny tragedii, jakiej doświadczyli ci mieszkańcy Torunia. 24 maja 2025 roku po imprezie w klubie sportowym „Interpadel” przy ul. Kociewskiej w Toruniu, znajomy małżeństwa celowo wjechał w nich samochodem. „Chciał ich zabić – ustaliła prokuratura i taki zarzut mu postawiła” – podają "Nowości Toruńskie". Małżeństwo przeżyło, ale odniosło ciężkie obrażenia.

Czytaj: Pijany informatyk wjechał w małżeństwo! Umyślne usiłowanie zabójstwa po kłótni w klubie

Paweł W. trafił na miesięczną obserwację psychiatryczną. „Diagnoza mówi o mieszanych zaburzeniach osobowości, uzależnieniu od alkoholu, telefonu, mediów społecznościowych i internetu” – przekazuje prokurator rejonowa Joanna Becińska cytowana przez "Nowości Toruńskie". Kluczowy wniosek jest jednak taki: „w krytycznym momencie, czyli 25 maja 2025 roku, Paweł W. był poczytalny. Miał zdolność pokierowania swoim postępowaniem i zdolność rozpoznania swoich czynów”.

Paweł W., 35-latek spod Chełmży, pracował w Toruniu jako analityk danych i hobbystycznie uczęszczał do klubu sportowego. Teraz grozi mu wieloletnie więzienie, a formalnie – nawet dożywocie. Od czasu zdarzenia przebywa w areszcie, a prokuratura przedłużyła śledztwo do 19 lutego.

Marta i Filip wciąż walczą o zdrowie. Filip porusza się na wózku i intensywnie rehabilituje nogi, by kiedyś znów chodzić. Marta przeszła już wiele operacji, w tym rekonstrukcję zębów, a kolejny zabieg na nogę planowany jest na wiosnę. Jak podają "Nowości Toruńskie", trauma, jakiej doświadczyła rodzina, była ogromna – stracili zdrowie, poczucie bezpieczeństwa i dotychczasowy rytm życia. Teraz, z pomocą najbliższych, starają się odbudować swoje życie.

Uczeń Toruńskiego Liceum Ogólnokształcącego pobił nauczycielkę. Dyrektorka placówki, Aleksandra Ostrowska wygłosiła oświadczenie nt. zdarzenia

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki