Kierownik posterunku odebrał poród na parkingu. Nie był przy narodzinach swoich dzieci. Teraz mówi o tym z uśmiechem

Aspirant szt. Paweł Kozłowski (44 l.) nie był przy narodzinach swoich dzieci. Sam teraz nie wie, jak mu się udało tego dokonać. 5 sierpnia, ok. godziny 15:00, odebrał poród w samochodzie kobiety, która jechała z mężem do szpitala w Toruniu. Dla kierownika posterunku policji w Kowalewie Pomorskim najważniejsze jest to, że mama i jej syn czują się dobrze.

Nie był przy narodzinach dzieci. Teraz odebrał poród na parkingu

- Mam dwójkę chłopaków w wieku 4 i 10 lat. Co ciekawe, nie byłem przy ich narodzinach - mówi "Super Expressowi" z uśmiechem aspirant sztabowy Paweł Kozłowski, kierownik posterunku w Kowalewie-Pomorskim (województwo kujawsko-pomorskie).

- Jechałem z Golubia-Dobrzynia po odprawie do Kowalewa. Przy drodze stał mężczyzna. Potrzebował pomocy. Jego żona rodziła. Zatrzymałem się, ponieważ policjantem się jest 24 godziny na dobę. Zadzwoniłem na numer alarmowy i przy pomocy dyspozytora po prostu to zrobiłem. No tak, odebrałem poród, zanim przyjechało pogotowie. Jestem w kontakcie z ojcem. Najważniejsze jest to, że mama i jej syn czuje się dobrze. Nie chodzi o to, że jestem policjantem. Każdy powinien zachować się tak samo jak ja - dodaje bohater w rozmowie z "SE".

Pan Paweł ma 44 lata. W policji służy już ćwierć wieku. Obecnie jest kierownikiem policyjnego posterunku w Kowalewie Pomorskim. Jak wyglądała nietypowa akcja? W środę (5 sierpnia), o godzinie 14:45 Paweł Kozłowski, przejeżdżając drogą krajową nr 15 przez miejscowość Frydrychowo, zauważył mężczyznę, który energicznie machając rękoma próbował zatrzymać radiowóz.

Policjant natychmiast zatrzymał się, aby sprawdzić, co się stało. Mężczyzna poinformował, że wraz z żoną jedzie z Rypina do szpitala w Toruniu, jednak w trakcie podróży u kobiety rozpoczął się poród. Z tego powodu zatrzymali się na stacji paliw. Mężczyzna pozostawał w tym czasie w kontakcie z operatorem numeru alarmowego.

Mama i dziecko w szpitalu w Toruniu. Szczęśliwy finał akcji

Asp. szt. Paweł Kozłowski bez chwili wahania podbiegł do rodzącej kobiety i udzielił jej niezbędnej pomocy. Chwilę później bezpiecznie odebrał poród noworodka. Po kilku minutach na miejsce przybył zespół ratownictwa medycznego, który objął mamę i dziecko specjalistyczną opieką oraz przetransportował ich do szpitala w Toruniu. Na szczęście zarówno mama, jak i nowo narodzony chłopiec czują się dobrze.

- Tak tego jeszcze na służbie nie robiłem. Nie odbierałem porodu - mówi śmiejąc się policjant położnik. Nasza redakcja serdecznie gratuluje postawy funkcjonariuszowi i bije mu głośno brawo! 

Galeria ze zdjęciami: Aspirant sztabowy Paweł Kozłowski to prawdziwy bohater! Policjant pomógł noworodkowi przyjść na świat

Policjant uratował z pożaru 17 osób, został ciężko ranny

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki