"Kochał Amelkę, ale lubi wypić". Kompletnie pijany ojciec był na spacerze z 5-latką. Doszło do tragedii

2026-09-30 15:25

- Lubi wypić- tak sąsiedzi mówią o 44-letnim Przemysławie P. z Lipna (województwo kujawsko-pomorskie). Ten po pijanemu chciał ukraść orzechy. Wspiął się na betonowo - metalowy płot, który runął na 5-letnią córkę. Amelka tego nie przeżyła. Prokuratura postawiła jej ojcu zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Grozi mu do pięciu lat więzienia.

Śmierć Amelki z Lipna poruszyła lokalną społeczność

- On sobie lubi wypić, a Amelkę to matka porzuciła po urodzeniu. A taka śliczna była. Wszyscy ją tutaj lubili, bo grzeczna była. Do mnie to "ciociu" mówiła. Ją babcia do przedszkola odprowadzała - mówi reporterowi "Super Expressu" jedna z mieszkanek ulicy Komunalnej w Lipnie.

To na tej ulicy mieszka Przemysław P. (44 l.). W tę feralną niedzielę, razem z rodziną był na ulicy Wspólnej. Tam, przy jednym z domów stoi orzech. Widać, że obficie w tym roku obdarzył. Z niższych gałęzi zostały już zerwane. Na drzewie są takie, których nie dosięgnie się, stojąc na chodniku. Przemysław P. był z córką. Nie wiadomo chciał narwać orzechów dla siebie, czy dla Amelki.

- On wszedł na ten betonowy płot. Jedna rurka nie wytrzymała i to się zawaliło - mówi nam jedna z mieszkanek ulicy Wspólnej. - No ten orzech jest ładny. Jego właściciele pozwalają zrywać orzechy. Ja mam kamerę, która nagrała, jak mężczyzna niesie tą dziewczynkę do samochodu. Nie wiem, czy to jest jej ojciec - mówi nam kolejna mieszkanka Lipna, którą reporter "SE" spotkał w pobliżu miejsca tragedii.

Czytaj więcej o tej sprawie: Chciał zerwać orzechy, zginęło dziecko. 5-letnia Amelka została przygnieciona ogrodzeniem!

Tragiczna śmierć 5-latki. Ojcu grozi 5 lat więzienia

Według wstępnych ustaleń do szpitala to świadek zdarzenia zawiózł Amelkę do szpitala. Niestety obrażenia Amelki były takie, że ona nie przeżyła. Policjanci po tym, jak dowiedzieli się o wypadku, zatrzymali ojca zmarłej dziewczynki. Przemysław P. był kompletnie pijany. W jego krwi buzowały 3 promile alkoholu. Gdy wytrzeźwiał, prokuratura postawiła mu zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci córki. Podejrzany przyznał się do winy. Grozi mu za to do pięciu lat więzienia.

- Wobec podejrzanego sąd zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji i zakazu zbliżania się do świadków - mówi reporterowi "Super Expressu" Małgorzata Kręglicka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej we Włocławku.

Do sprawy będziemy wracać w "Super Expressie". Rodzinie i bliskim dziewczynki składamy wyrazy współczucia.

Galeria ze zdjęciami: Tragiczna śmierć 5-letniej Amelki z Lipna

Pokój Zbrodni - Połamała 5-miesięcznemu synkowi rączki i nóżkę

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI