Wszystko wydarzyło się w trakcie zwykłego wyjścia z bliskimi. Według doniesień Radia Eska mężczyzna postanowił wejść na betonowo-metalowy płot, żeby dosięgnąć orzechów. Niestety, w ułamku sekundy masywny fragment ogrodzenia runął prosto na stojącą w pobliżu 5-latkę.
Ratunek przyszedł z nieoczekiwanej strony, ponieważ rannym dzieckiem zajęła się kobieta przejeżdżająca obok samochodem. To właśnie ona natychmiast ruszyła do szpitala z poszkodowaną Amelką. Niestety, mimo błyskawicznej reakcji, dziewczynka zmarła.
Będąc w stanie nietrzeźwości, sprawując opiekę nad córką, wszedł na betonowo-metalową konstrukcję ogrodzenia posesji i wskutek niedochowania ostrożności doszło do przewrócenia się elementu ogrodzenia na małoletnią – powiedziała Małgorzata Kręcicka z Prokuratury Okręgowej we Włocławku w rozmowie z dziennikarzem Radia Eska.
Na miejscu obecna była także matka dziecka, która nie była pod wpływem alkoholu, oraz kuzyn dziewczynki. Ojciec, 44-letni Przemysław P., usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci własnej córki. Złożył oświadczenie, że przyznaje się do winy, jednak nie chciał odpowiadać na żadne dodatkowe pytania śledczych.
Prokurator zdecydował, że mężczyzna pozostanie na wolności, ale musi zgłaszać się na policję. Dodatkowo nie wolno mu wyjeżdżać za granicę i ma bezwzględny zakaz rozmów z osobami, które były świadkami tej tragedii.