Ruszył proces Wenezuelczyka. Obrońca zaatakowany w sieci

Kilka dni temu ruszył proces 20-letniego Wenezuelczyka Yomeykerta S., oskarżonego o zabójstwo 24-letniej Klaudii K. ze szczególnym okrucieństwem. Głośna sprawa budzi wielkie emocje, a te niekiedy wymykają się spod kontroli rozumu. Niektórzy wyzywają w sieci... adwokata oskarżonego, choć przecież podczas każdego procesu są oskarżyciele i obrońcy. W końcu głos zabrał dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Toruniu.

Adwokat Wenezuelczyka, który zamordował Klaudię w Toruniu, wulgarnie atakowany w sieci. Inni prawnicy stanęli w jego obronie

Przed Sądem Okręgowym w Toruniu rozpoczął się proces 20-letniego obywatela Wenezueli Yomeykerta S., oskarżonego o zabójstwo 24-letniej Klaudii K. Do zbrodni doszło w nocy z 11 na 12 czerwca 2025 roku w Parku Glazja. Mężczyzna odpowiada za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. Sąd zdecydował o wyłączeniu jawności postępowania. Sprawa budzi wielkie emocje, a niektóre reakcje są zdecydowanie przesadne. W sieci padają bowiem mocne słowa nie tylko pod adresem Wenezuelczyka, ale i... jego adwokata. "Jaką trzeba być szmatą, żeby kogoś takiego bronić" - to przykład komentarzy. W końcu Izba Adwokacka w Toruniu zabrała głos. 

"Prawo do obrony jest jedną z podstawowych zasad demokratycznego państwa prawa. Przysługuje każdej osobie oskarżonej, niezależnie od charakteru stawianych jej zarzutów, społecznych emocji towarzyszących sprawie czy oceny opinii publicznej. Nie jest ono przywilejem oskarżonego, lecz gwarancją procesową służącą ochronie praw i wolności wszystkich obywateli" - pisze w oświadczeniu na Facebooku oświadczeniu mecenas Jan Kwietnicki, Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej Toruniu. Jak podkreśla, obrońca nie utożsamia się z czynem ani osobą oskarżonego, obrona to jego obowiązek, tak by sprawiedliwości stało się zadość w każdym calu. 

Zabójstwo Klaudii. Co dokładnie się stało?

Tragedia rozegrała się 12 czerwca około godziny 1.10 przy Placu Pokoju Toruńskiego. Klaudia K., doktorantka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika i barmanka w jednym z klubów studenckich, została zaatakowana nożem. Podczas odczytywania aktu oskarżenia wskazano, że motyw sprawcy był seksualny. Krótko po zdarzeniu policja zatrzymała podejrzanego. Od tamtej pory Yomeykert S. przebywa w areszcie. W czwartek został doprowadzony do sądu na pierwszą rozprawę. Jak poinformowała rzeczniczka toruńskiej prokuratury Izabela Oliver, zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na postawienie mężczyźnie zarzutu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Podczas przesłuchania podejrzany nie odniósł się do zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Śledczy zlecili także obserwację sądowo-psychiatryczną. Biegli uznali, że w chwili popełnienia zarzucanych czynów oskarżony był poczytalny, miał zachowaną zdolność rozpoznawania znaczenia swoich działań i kierowania swoim postępowaniem. To nie jedyny zarzut ciążący na Yomeykercie S. Prokuratura oskarżyła go również o kierowanie gróźb karalnych wobec innego mężczyzny w kwietniu 2025 roku. Według śledczych miał wtedy wymachiwać nożem, a następnie wykonywać gest podcięcia gardła, wzbudzając u pokrzywdzonego obawę o własne życie. Zabójstwo Klaudii K. wstrząsnęło mieszkańcami Torunia. Po tragedii ulicami miasta przeszedł marsz milczenia, w którym uczestniczyło około 20 tysięcy osób. W pierwszą rocznicę zbrodni przy krzyżu ustawionym w miejscu ataku modlili się biskup toruński Arkadiusz Okroj oraz przedstawiciele władz miasta.

Sonda
Czy uchodźcy z Ukrainy powinni jeździć za darmo pojazdami MZK w Toruniu?
QUIZ. Toruń bez tajemnic. Mieszkańcy muszą znać odpowiedzi! Bez 8/10 nie pokazuj się na starówce
Pytanie 1 z 10
Prezydentem Torunia jest.... (stan na 6.12.2024)
Uczeń Toruńskiego Liceum Ogólnokształcącego pobił nauczycielkę. Dyrektorka placówki, Aleksandra Ostrowska wygłosiła oświadczenie nt. zdarzenia

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki