Niespodziewane zwroty akcji w Zielonej Górze! Kibice przecierali oczy ze zdumienia

Po historycznie długiej przerwie powróciła żużlowa PGE Ekstraliga. PRES Grupa Deweloperska Toruń był faworytem meczu 12. kolejki ze Stelmet Falubazem Zielona Góra. Gospodarze już bez Grzegorza Walaska za sterami chcieli sprawić psikusa mistrzowi Polski. Spotkanie miało zaskakujący przebieg! Szczegóły opisujemy na se.pl.

Dwaj żużlowcy na wirażu toru podczas meczu Falubazu z PRES Toruń. O wynikach PGE Ekstraligi przeczytasz na SE.
Autor: Paweł Wilczyński / Cyfrasport/ Cyfrasport PRES Grupa Deweloperska Toruń w PGE Ekstralidze

Stelmet Falubaz Zielona Góra - PRES Grupa Deweloperska Toruń 41:49

Stelmet Falubaz Zielona Góra - 41

  • 9. Leon Madsen - 6+1 (1,1*,0,3,1)
  • 10. Andrzej Lebiediew - 10+1 (2,2,3,2*,1,w)
  • 11. Dominik Kubera - 13 (0,3,2,2,3,3)
  • 12. William Cairns - 1+1 (0,0,1*,-)
  • 13. Przemysław Pawlicki - 6 (2,1,-3,w)
  • 14. Oskar Hurysz - 1+1 (0,1*,-)
  • 15. Damian Ratajczak - 4+1 (2,t,0,2*)
  • 16. Mitchell McDiarmid - NS

PRES Grupa Deweloperska Toruń - 49

  • 1. Patryk Dudek - 10+2 (2*, 2*,2,1,3)
  • 2. Robert Lambert - 8+2 (1,3,1*,1,2*)
  • 3. Norick Bloedorn - 5+1 (3,1*,1,0)
  • 4. Mikkel Michelsen - 9 (3,2,3,0,1)
  • 5. Emil Sajfutdinow - 13 (3,3,3,2,2)
  • 6. Antoni Kawczyński - 3 (3,0,0)
  • 7. Mikołaj Duchiński - 1 (1,0,0)
  • 8. Bartosz Derek - NS

Sędzia: Paweł Słupski

Wynik dwumeczu: 77:103, bonus dla PRES Grupa Deweloperska Toruń

Żużel: PRES Toruń rządził w Zielonej Górze 

Niedzielny mecz zaczął się od mocnego uderzenia gości. Mocna na papierze para Leon Madsen - Dominik Kubera nie miała szans w starciu z Patrykiem Dudkiem i Norickiem Bloedornem. W pierwszej serii trójki zanotowali Niemiec, Antoni Kawczyński, Emil Sajfutdinow i Mikkel Michelsen. Zwłaszcza triumf Duńczyka ucieszył fanów gości. Po drugiej stronie niezłą prędkość zaprezentował właściwie tylko Przemysław Pawlicki, który rozdzielił duet Sajfutdinow - Lambert.

Po krótkiej przerwie przełożył się Dominik Kubera, ale to było zbyt mało. Druga seria ponownie padła łupem przyjezdnych. Swoje zrobił niezawodny duet Lambert - Dudek, który nie dał szans Przemysławowi Pawlickiemu. Wcześniej nerwów na wodzy nie utrzymał Damian Ratajczak, który dotknął taśmy. PRES Toruń spokojnie kontrolował sytuację. Bezbarwny był Leon Madsen, gospodarzom brakowało też punktów juniorów.

Kiedy wydawało się, że Stelmet Falubaz nie ma żadnych argumentów, nadeszła seria nr 4. Najpierw Madsen i jadący jako rezerwa taktyczna Lebiediew pokonali 5:1 Dudka i Michelsena, a chwilę później Kubera z Damianem Ratajczakiem zdystansowali Roberta Lamberta. "Anioły" zupełnie pogubiły rytm, a gospodarze wrócili do rywalizacji o punkty meczowe. Przed wyścigami nominowanymi po raz pierwszy przegrał Emil Sajfutdinow. Rosjanin z polskim paszportem zdołał tylko rozdzielić parę Przemysław Pawlicki - Andrzej Lebiediew. Na tablicy wyników mieliśmy 37:41 i gwarantowane emocje w wyścigach nominowanych.

Ostatnie dwa wyścigi przyniosły radość kibicom z sektora gości. W pierwszym podejściu do gonitwy nr 14 upadł Przemysław Pawlicki. Krajowy lider gospodarzy walczył z Patrykiem Dudkiem, na pierwszym łuku trzeciego okrążenia przyciął do krawężnika, ale nie zdołał opanować maszyny. Sędzia Paweł Słupski wykluczył starszego z braci Pawlickich z powtórki. W niej Lambert uciekł Madsenowi, a na dodatek Duńczyka w fenomenalnym stylu wyprzedził Dudek. PRES Toruń zapewnił sobie trzy punkty. 

W ostatnim biegu nie brakowało emocji. Do czwartego okrążenia o jeden punkt walczyli Michelsen i Lebiediew. Na wejściu w ostatni łuk upadł Łotysz, a arbiter nie dopatrzył się winy Duńczyka. Wynik 3:3 został zaliczony. Goście wygrali ośmioma punktami i odczarowali stadion w Zielonej Górze. Kibice "Aniołów" mogą się cieszyć z cennego zwycięstwa, ważnych punktów Michelsena, ale jednocześnie zastanawiać się, skąd taka apatia w serii nr 4.

Zobacz galerię: PRES Grupa Deweloperska Toruń - Orlen Oil Motor Lublin, zdjęcia kibiców z meczu 9. kolejki PGE Ekstraligi na Motoarenie

Bartosz Zmarzlik podsumowuje Grand Prix Szwecji. Piękne słowa o Taiu Woffindenie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki