- Podczas lądowania balon zahaczył o gałęzie drzewa i przechylił się.
- Z kosza wypadł pilot oraz dwie pasażerki. Cała trójka trafiła do szpitala.
- Balon odleciał bez załogi i zniknął z pola widzenia. Okoliczności zbada komisja.
Aktualizacja: godz. 9:50
Po zdarzeniu policjanci rozpoczęli intensywne działania poszukiwawcze w celu odnalezienia balonu. Około godziny 8.50 funkcjonariusze zlokalizowali go w kompleksie leśnym pomiędzy Słupskim Młynem a Szczepankami.
Na miejscu prowadzone są dalsze czynności, które pozwolą wyjaśnić dokładne okoliczności tego zdarzenia. - Dziękujemy wszystkim służbom za sprawną współpracę i zaangażowanie - przekazali policjanci z Grudziądza.
Wcześniej pisaliśmy:
Balon zahaczył o drzewo. Odleciał bez ludzi na pokładzie
Jak podaje RMF FM, do zdarzenia doszło podczas lądowania. Balon zahaczył o gałęzie drzewa, przez co kosz mocno się przechylił. Jako pierwszy wypadł z niego pilot. Chwilę później, po uderzeniu kosza o ziemię, z balonu wypadły także dwie pasażerki. Po wypadnięciu wszystkich osób balon nie zatrzymał się. Odleciał w kierunku północno-wschodnim i zniknął z pola widzenia.
Trzy osoby trafiły do szpitala
W wyniku wypadku poszkodowane zostały trzy osoby. Portal informuje, że pilot doznał złamania nogi. Jedna z pasażerek złamała rękę, druga odniosła obrażenia kończyny górnej. Wszyscy zostali przewiezieni do szpitala.
Okoliczności wyjaśni komisja
Przyczyny i przebieg zdarzenia będzie wyjaśniać Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, która zajmuje się analizą incydentów i wypadków w lotnictwie. Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do utraty kontroli nad balonem podczas lądowania.
Źródło: RMF FM.