UMK traci status uczelni badawczej. Ogromny cios, czy jedynie plany do weryfikacji?

Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu nie ma już statusu uczelni badawczej. Lokalni politycy oceniają, że to zła wiadomość dla samego miasta oraz całego regionu. Z kolei władze toruńskiej placówki zwracają uwagę na wyjątkowo silną w tym roku konkurencję. Sprawie przyjrzała się reporterka Radia ESKA Toruń.

Radny Adrian Mól komentuje utratę przez UMK statusu uczelni badawczej

„Mam wrażenie, że wielu z nas nie zdaje sobie jeszcze sprawy, jak ogromny cios dla rozwoju Torunia oznacza ta decyzja. Wielokrotnie krytycznie wypowiadałem się na temat funkcjonowania UMK, w tym wyraźnie lewicowego profilu ideowego części środowiska akademickiego. Jednak niezależnie od tych różnic uważam, że silny Uniwersytet Mikołaja Kopernika jest niezwykle ważny dla przyszłości naszego miasta” - napisał w mediach społecznościowych radny Adrian Mól.

Wpis lokalnego samorządowca to bezpośrednia reakcja na pominięcie toruńskiej placówki wśród zwycięzców drugiej odsłony rządowego programu „Inicjatywa doskonałości - uczelnia badawcza”. Przedsięwzięcie finansowane przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ma na celu wskazanie oraz wsparcie najlepszych ośrodków w kraju. Wybrane podmioty dążą do uzyskania miana uniwersytetu badawczego, co pozwala im na skuteczną rywalizację z czołowymi placówkami naukowymi w Europie oraz na świecie.

Jakie dofinansowanie otrzyma UMK w Toruniu? Prorektor Adam Kola wyjaśnia

Podczas pierwszej odsłony projektu UMK znalazł się w dziesiątce wyróżnionych placówek i utrzyma tę pozycję do końca bieżącego roku. Kolejny etap programu rozpisano do 2032 roku. Choć toruńskiego uniwersytetu zabrakło w ścisłej dziesiątce laureatów, nie zostanie on całkowicie pozbawiony funduszy.

Placówka skorzysta z wariantu gwarantującego powiększenie subwencji o dodatkowe 2 procent. Aktualne szacunki wskazują, że przełoży się to na około 13,5 mln zł w skali roku, co przez sześć lat da łącznie niemal 80,9 mln zł wsparcia finansowego. Jest to jednak kwota niespełna 81 milionów, podczas gdy zwycięzcy z pierwszej dziesiątki mogą liczyć na 360 milionów.

O opublikowanych rozstrzygnięciach oraz dalszych krokach uniwersytetu reporterka Radia ESKA Toruń Maria Nowak rozmawiała z prorektorem UMK ds. nauki, którym jest Adam Kola.

„Dla nas to był rzeczywiście ważny program. Wiedzieliśmy od wielu lat, że dwie uczelnie z tej dziesiątki muszą wypaść. Niestety okazało się, że to byliśmy my i Gdański Uniwersytet Medyczny. Traktujemy to jako trudną sytuację, ponieważ liczyliśmy na dziesięcioprocentową zwyżkę naszej subwencji. Natomiast proszę pamiętać, że to był konkurs, w którym startowało więcej podmiotów niż za pierwszym razem” - podkreślił prorektor Kola.

Zestawienie dziesięciu zwycięskich placówek w drugiej edycji konkursu „Inicjatywa doskonałości - uczelnia badawcza” prezentuje się następująco.

  • 1. Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie,
  • 2. Politechnika Gdańska,
  • 3. Politechnika Śląska,
  • 4. Politechnika Warszawska,
  • 5. Politechnika Wrocławska,
  • 6. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu,
  • 7. Uniwersytet Jagielloński w Krakowie,
  • 8. Uniwersytet Medyczny w Białymstoku,
  • 9. Uniwersytet Warszawski,
  • 10. Uniwersytet Wrocławski.

„Wyraźnie widać, że zmieniły się - w związku z sytuacją geopolityczną - priorytety ze strony ministerstwa. Sześć miejsc zajmują uczelnie techniczne i jedna uczelnia medyczna” - zaznaczył prorektor UMK ds. nauki.

Na co UMK w Toruniu przeznaczy 80 milionów złotych dotacji?

Toruński uniwersytet może teraz liczyć na fundusze wyższe o 2 procent. W jaki sposób ta zmiana wpłynie na najbliższe plany władz uczelni?

„Szacujemy, że na okres pięciu lat, to jest około 80 milionów ekstra, które otrzymamy, zamiast 360. Można powiedzieć, że mogliśmy nie dostać nic. Tak, jak w każdym konkursie. Otrzymaliśmy 2%, więc te 80 milionów przyjmujemy jako wysoką dotację, na którą inaczej nie moglibyśmy liczyć. Te 2% chcemy przeznaczyć - o tym będziemy jeszcze szczegółowo rozmawiać - na dwa główne cele. Zależy nam na tym, żeby te środki były rzeczywiście dostępne dla całej społeczności uniwersytetu, były inkluzywne i pozwalały wszystkim naukowcom o nie aplikować” - zdradził rozmówca Radia ESKA Toruń.

„Po drugie, w obecnej sytuacji finansowej całego sektora nauki i szkolnictwa wyższego, będziemy chcieli wspierać naukowców w ich aplikacji o środki zewnętrzne, w szczególności europejskie. To jest coś, w czym wciąż mamy wiele do zrobienia” - dodał.

Władze toruńskiej uczelni mocno liczą także na owocne współdziałanie i wsparcie ze strony samorządu miasta Torunia.

„Od ponad dwóch lat bardzo ściśle współpracujemy z miastem, realizujemy różnego rodzaju projekty w zakresie archeologii, czy psychologii środowiskowej, więc liczymy, że to wsparcie ze strony miasta otrzymamy również teraz. Myślę, że jesteśmy wiarygodnymi dla siebie partnerami” - podsumował prorektor ds. nauki.

Ukrainka Olga Khuda gra na fortepianie postawionym w centrum Torunia

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI