Wtargnął do zakładu i brutalnie zaatakował Agnieszkę. Dlaczego nożownik z Torunia nie usłyszał zarzutów?

2026-04-16 15:14

Od środowego poranka Toruń mówi przede wszystkim o tych dramatycznych wydarzeniach. Przypomnijmy - w zakładzie krawieckim przy ul. Łyskowskiego nożownik zaatakował panią Agnieszkę, a następnie potraktował nożem samego siebie. Ofiara walczy o życie. Mąż kobiety wciąż nie usłyszał zarzutów. W sprawie będą musieli wypowiedzieć się biegli psychiatrzy. Nowe ustalenia podajemy poniżej.

Toruń: Zaatakował nożem kobietę, potem siebie. Dramat w zakładzie krawieckim

W kwietniu 2026 roku Sławomir P. sam zgłosił się do szpitala psychiatrycznego w Toruniu. Miał mówić lekarzom, że zmaga się z myślami samobójczymi i podejrzewa żonę o zdradę. Według naszych informacji mężczyzna opuścił placówkę dzień przed tragedią - 14 kwietnia - na własne żądanie. Wtedy nikt nie mógł przewidzieć, że dojdzie do dramatu. Tymczasem w minioną środę, mężczyzna wtargnął do zakładu krawieckiego przy ul. Łyskowskiego. Zaatakował w popularnym "kwadracie". Trzy razy dźgnął żonę w brzuch. Agnieszka P. wciąż walczy o życie. Kobieta była operowana 15 kwietnia. Wciąż przebywa na OIOM. Tego samego dnia operowany był sprawca. Reporter "Super Expressu" ustalił, że po ataku na żonę, 54-latek zabarykadował się w zakładzie, w którym pracowała żona. Wbił nóż w samego siebie. W końcu został obezwładniony przez funkcjonariuszy. 

- On się wyliże - mówi naszemu dziennikarzowi jeden z policjantów.

Zobacz też: Nożownik zaatakował Agnieszkę w zakładzie krawieckim. Ważny moment widać na nagraniu!

Sprawca i ofiara pozostają w szpitalu

- Stan kobiety jest bardzo ciężki. Została operowana i przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej - mówi jeden z toruńskich policjantów, znających sprawę. W związku z powyższym nie ma na razie mowy o przesłuchaniach, a w przypadku mężczyzny - zarzutach. Jeżeli biegli ocenią, że mężczyzna może odpowiadać za swój czyn, to wówczas najprawdopodobniej będzie mu groziło dożywocie za usiłowanie zabójstwa.

Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, policja wcześniej nie interweniowała w tej rodzinie. Nie była również prowadzona tzw. niebieska karta dotycząca przemocy domowej. Śledztwo w tej sprawie prowadzi toruńska prokuratura. Do tematu będziemy wracać w naszym serwisie.

Gdzie szukać pomocy?

Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji, przeżywasz kryzys, masz myśli samobójcze - zwróć się do dyżurujących psychologów i specjalistów. Gdzie możesz szukać pomocy?

  • Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży:  116 111
  • Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych: 116 123
  • Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 121 212
  • Wsparcie dla osób po stracie bliskich - będących w żałobie: 800 108 108
  • Tumbo Pomaga - pomoc dzieciom i młodzieży w żałobie: 800 111 123
  • pokonackryzys.pl
Atak nożownika na toruńskim Rubinkowie. Ranny mężczyzna przetransportowany do szpitala FB

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki