Spis treści
Zespół ratownictwa medycznego został wezwany do jednego z mieszkań w Tczewie, aby udzielić pilnej pomocy starszemu mężczyźnie. Interwencja w województwie pomorskim przybrała jednak niespodziewany i dramatyczny obrót. Zamiast wdzięczności za ratowanie zdrowia, personel medyczny spotkał się z otwartą wrogością ze strony pacjenta, któremu próbowali pomóc.
Senior z Tczewa zaatakował załogę karetki. Medycy byli kopani i znieważani
Podczas wykonywania czynności medycznych 74-latek wpadł w furię. Mężczyzna nie przebierał w słowach, kierując w stronę ratowników strumień wulgaryzmów, a następnie przeszedł do rękoczynów. Agresor kopał członków zespołu i groził im śmiercią, naruszając ich nietykalność cielesną. Mimo skrajnie trudnych warunków, medycy profesjonalnie wykonali swoje zadania i zabrali seniora do szpitala, o czym poinformował "Dziennik Bałtycki".
Funkcjonariusze z Tczewa otrzymali zgłoszenie o incydencie bezpośrednio od poszkodowanej załogi karetki. Mundurowi wkroczyli do akcji tuż po tym, jak 74-latek opuścił lecznicę. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony na komendę, gdzie na podstawie zebranych dowodów usłyszał konkretne zarzuty. Odpowie on za znieważenie oraz naruszenie nietykalności cielesnej ratowników, a policja zapowiada stanowcze egzekwowanie prawa w takich przypadkach.
Zaostrzenie kar za napaść na ratownika. Nawet 5 lat więzienia za agresję
Warto pamiętać, że od 2 stycznia obowiązują w Polsce znowelizowane przepisy zaostrzające kary za przemoc wobec osób niosących pomoc. Ochroną objęci są nie tylko ratownicy medyczni, ale też strażacy, policjanci oraz zwykli obywatele podejmujący interwencję. Za atak na funkcjonariusza publicznego grozi teraz kara od 3 miesięcy do nawet 5 lat więzienia.
Nowe regulacje prawne rozszerzają parasol ochronny również na osoby cywilne ratujące innych, a sprawy o znieważenie prowadzone są z urzędu przez prokuraturę. Agresywne zachowanie w miejscach publicznych, takich jak przychodnie czy urzędy, może skutkować aresztem, ograniczeniem wolności lub grzywną. Co więcej, sądy mogą podawać wyroki do publicznej wiadomości, a policja w przypadku ujęcia sprawcy na gorącym uczynku ma obowiązek zastosować tryb przyspieszony.