Zaginięcie Iwony Wieczorek.Przełom po latach? Policja o białym fiacie
17 stycznia 2026 roku Komenda Stołeczna Policji wydała nowy komunikat, który może mieć kluczowe znaczenie dla rozwiązania zagadki zaginięcia Iwony Wieczorek sprzed niemal 16 lat. Funkcjonariusze stołecznego Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw, działając wspólnie z prokuraturą, ponownie zwrócili uwagę opinii publicznej na konkretny wątek związany z pojazdem.
Jak podawali funkcjonariusze, kluczową rolę w sprawie może odgrywać kierowca białego Fiata Cinquecento. Samochód był widziany 17 lipca 2010 roku o godzinie 5:07 w okolicach Parku Reagana w Gdańsku. Funkcjonariusze odtworzyli trasę przejazdu pojazdu – miał on przemieszczać się przez Rumię, Redę oraz w rejonie Pucka.
Również w styczniu, prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej przekazała informację, że w śledztwie dotyczącym zaginięcia gdańszczanki pojawiły się nowe ustalenia. Małymi krokami sprawa nabiera tempa. Z kolei w lutym prok. Eryk Stasielak mówił w rozmowie z „Faktem”, że wciąż przesłuchiwani są świadkowie, w tym również nowi, którzy ostatnio się pojawili.
- Nasz ostatni apel o zgłaszanie się w tej sprawie przyniósł skutek. Na razie wykonujemy czynności i skupiamy się na tym, by je wykonać jak najlepiej, budujemy sobie to śledztwo, ale jaki będzie rezultat, w tym momencie nie powiem. Robimy wszystko, by tę sprawę wyjaśnić, ale na to potrzeba troszkę czasu i cierpliwości - informował prok. Eryk Stasielak.
Iwona Wieczorek: Nowe dowody w sprawie. "Coś materialnego"
Teraz ten sam prokurator przekazał w rozmowie z Onetem, że w przyszłym tygodniu zaplanowano kolejne czynności w sprawie.
- Do Sopotu jedzie pracujący nad sprawą Iwony Wieczorek prok. Tomasz Boduch, śledczy, który doświadczenie zdobywał m.in. w Archiwum X. Prokurator będzie słuchał kolejnych świadków - prok. Eryk Stasielak w rozmowie z Onetem.
Prokurator przekazał też, że niedawno w Trójmieście pojawiły się nowe, obiektywne dowody w sprawie Iwony Wieczorek.
- Nie chodzi o zeznania, a o coś materialnego - mówił w rozmowie z portalem.
Na razie śledczy nie mówią o przełomie, ale podkreślają, że nowe ustalenia mogą mieć kluczowe znaczenie. Obecnie przygotowywana jest specjalistyczna opinia, której sporządzenie jest kosztowne, ale – jak zaznaczono – niezbędne dla dalszego biegu śledztwa.
Zaginięcie Iwony Wieczorek. Ostatnie nagranie z plaży 63
Już wcześniej śledczy zaznaczali, że hipoteza związana z Zatoką Sztuki nie została odrzucona. To jednak tylko jedna z kilku scenariuszy, co stało się z 19-latką w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku, gdy wracała pieszo nad ranem z dyskoteki do swojego mieszkania w Gdańsku. Wcześniej Iwona bawiła się w klubie z koleżanką i trzema kolegami, jednak – jak relacjonowano – nie była w najlepszym nastroju. Gdy "paczka" znajomych opuściła lokal, młoda kobieta zdecydowała, że wróci do domu pieszo. Jej koleżanka, która mieszkała niedaleko, pojechała taksówką.
Po zgłoszeniu zaginięcia zabezpieczono nagrania z miejskiego monitoringu, dzięki którym udało się w przybliżeniu odtworzyć trasę powrotu 19-latki. O godzinie 4:12 kamera zarejestrowała ją przy wejściu na plażę nr 63 w Jelitkowie. To ostatni znany zapis z jej udziałem. Co ważne, miejsce to znajduje się niedaleko jej domu. Mimo to Iwona nigdy do niego nie dotarła.