Ponad sto stoisk, trzystu pięćdziesięciu tatuatorów i kilka tysięcy uczestników. Tak najlepiej w liczbach podsumować tegoroczną edycję Gdańsk Tattoo Konwent, która już od ponad dziesięciu lat zrzesza fanów malowania na swojej skórze. Gdańsk jest szczególnym miastem dla organizatorów wydarzenia, bowiem to właśnie tu, w Centrum Stocznia Gdańska odbyła się pierwsza edycja imprezy.
- Były to czasy, gdy tworzenie oraz noszenie tatuaży było znacznie mniej powszechne. A dziś zrzeszamy tu dosłownie wszystkich. Ludzie przychodzą ze swoimi pociechami, jesteśmy prawdziwą familią. Między innymi to właśnie dlatego zdecydowaliśmy się w tym roku na motyw przewodni "Dołącz do Rodziny". Z myślą o najmłodszych uczestnikach otworzona została nowa strefa animacji, w której przez cały weekend nie zabrakło ciekawych atrakcji – mówi organizator.
Odważni mogli skorzystać z akcji "Dziarka w ciemno". Uczestnicy zabawy, schowani za ciemną kurtyną, swój tatuaż zobaczyli dopiero po odłożeniu przez tatuatora igły.
- Nie mam pojęcia co pojawi się na mojej ręce. Trochę jestem zestresowana, ale nie mogę się doczekać efektu końcowego. W sumie spontanicznie, ale na całe życie. Chyba na długo zapamiętam ten dzień – mówiła jedna z uczestniczek, która zdecydowała się na tytułową "dziarkę w ciemno".
Jedną z ciekawszych atrakcji był także konkurs "Dzieciaki dziarają". Polegał on na tym, że rodzice zgłaszali rysunki pociech, a następnie mieli szanse dosłownie przenieść je na swoje ciało. W końcu wydziarany kotek to całkiem niezła pamiątka!