Sztuczna foka o wdzięcznym imieniu Paro od tygodnia mieszka w sopockim domu pomocy społecznej i już zdążyła podbić serca mieszkańców. Nic dziwnego. Foczka, choć sztuczna, do złudzenia przypomina prawdziwego zwierzaka - musi być karmiona, ma łaskotki i jest tych samych wymiarów, co focze szczenię.
- Mieszkańcy domy reagują na nią zupełnie jak na zwierzaka. Pytają, czy ich nie ugryzie, czy można ją pogłaskać albo co je. Foka Paro wyzwala w nich instynkt opiekuńczy - mówiła naszej reporterce Oli Szocik Izabela Prakert, psycholog.
Dom Pomocy Społecznej w Sopocie to jedyny ośrodek w Polsce, który zdecydował się wykorzystać do terapii podopiecznych sztuczną inteligencję. Rehabilitacja z Paro jest skuteczna, ale bardzo kosztowana – cena sztucznej foki waha się od 20 do 25 tys złotych.