Postulat radnego PiS nie jest nieuzasadniony, a powodów do niepokoju dostarczają statystyki - co roku na nowotwory w regionie zapada ponad 400 osób na 100 tys. mieszkańców - więcej przypadków zachorowań jest jedynie na Dolnym Śląsku. Specjalna mapa zachorowań na nowotwory, o którą postuluje Łukasz Hamadyk, miałaby posłużyć do zahamowania tej tendencji.
Radny PiS wskazuje też przyczyny wysokiej zachorowalności na raka w Gdańsku. Jego zdaniem za kłopoty zdrowotne mieszkańców w znacznej mierze odpowiadają zakłady zlokalizowane w mieście lub w jego bezpośrednim sąsiedztwie. - Mordercami gdańszczan są zakłady. Jest np. jeden taki zakład, okryty niedobrą sławą, gdzie rozprowadzane były substancje rakotwórcze. Takich przedstawicieli biznesu w Gdańsku należy jak najszybciej wyeliminować - mówi nam Hamadyk.
Gdańsk mapa zachorowań
Hamadyk chciałby, aby kontrole w fabrykach odbywały się częściej i bez zapowiedzi. Póki co, radny wystosował interpelację w sprawie mapy do władz Gdańska. Na odpowiedz nie musiał długo czekać. Wiceprezydent miasta odpowiedział już na pismo radnego i wskazał, że realizacja gdańskiej mapy zachorowań będzie możliwa, ale pod pewnymi warunkami.
- Wiceprezydent wskazał, że projekt należałoby przekazać w ręce zewnętrznej firmy przy wsparciu lekarza wojewódzkiego. Wykonanie mapy zachorowań na raka w Gdańsku oszacowano na 120 tys. zł. Wydaje się to wielka kwota, ale jeśli chodzi o zdrowie mieszkańców to jest to niewielka cena - dodaje Hamadyk.