- Intensywne opady śniegu sparaliżowały Port Lotniczy Gdańsk, powodując poważne utrudnienia w ruchu lotniczym.
- Od soboty (10 stycznia) odwołano lub przekierowano 14 połączeń, dotykając pasażerów podróżujących do i z Gdańska.
- Czy sytuacja pogodowa poprawi się, czy też pasażerowie muszą przygotować się na dalsze komplikacje?
Niedziela (11 stycznia) to kolejny dzień ostrzeżeń IMGW drugiego stopnia przed intensywnymi opadami śniegu dla woj. pomorskiego. Synoptycy prognozują, że opady śniegu o natężeniu umiarkowanym i silnym mogą spowodować miejscami przyrost pokrywy o 20-30 cm, a lokalnie do około 50 cm. IMGW ostrzega również przed silnym wiatrem, mogącym powodować zawieje i zamiecie śnieżne.
Sytuacja pogodowa miała też wpływ na funkcjonowanie Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy. Rzeczniczka lotniska Agnieszka Michajłow powiedziała w rozmowie z PAP, że od sobotniego wieczora (10 stycznia) intensywne opady śniegu utrudniały lądowanie samolotów.
Lotnisko było cały czas otwarte, ale ta ilość śniegu powodowała, że część załóg nie decydowała się na lądowanie. W sumie 14 połączeń zostało odwołanych lub przekierowanych na inne lotniska. To spowodowało kłopoty dla pasażerów przylatujących, ale też odlatujących następnie z Gdańska. Część lotów jest odwołana np. do Sztokholmu, Kopenhagi, Amsterdamu, Frankfurtu i Warszawy. Sporo lotów jest opóźnionych.
– tłumaczyła Agnieszka Michajłow.
Rzeczniczka podkreśliła jednocześnie, że służby intensywnie odśnieżają lotnisko. Dodała, że choć pogoda aktualnie sprzyja, prognozy nie są optymistyczne.
- Ma znowu intensywnie padać. Możliwe więc, że będą dalsze utrudnienia. Pasażerów prosimy o śledzenie statusów swoich lotów i kontakt z liniami lotniczymi – zaapelowała przedstawicielka gdańskiego lotniska.