Jest długo wyczekiwane POROZUMIENIE z ministerstwem! Protest armatorów ZAWIESZONY

2020-01-17 12:30 PT
Armatorzy protestują na polskim wybrzeżu
Autor: Pixabay.com Armatorzy protestują na polskim wybrzeżu

Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Sztab Kryzysowy Wędkarstwa Morskiego podpisały porozumienie! Dzięki temu zawieszony został protest rybaków łowiących dorsze na wędkę. W czwartek (16 stycznia), na dzień przed planowaną blokadą jednego z kluczowych portów, przedstawiciele armatorów udali się do Warszawy. Rozmowy z władzami w końcu przyniosły efekt!

Jak podaje Dziennik Bałtycki, Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej do 7 lutego 2020 roku ma przedstawić wyniki prac międzyresortowych. Co najważniejsze, do tego dnia armatorzy zapoznają się z całościową kwotą przeznaczoną na rekompensaty. Do końca kwartału ma się natomiast zacząć wypłacanie pieniędzy za poniesione przez rybaków straty.

Protesty armatorów łowiących dorsza na wędkę

Od początku 2020 roku w życie weszła dyrektywa unijna, która na cztery lata zakazuje łowienia dorszy w Morzu Bałtyckim. Rybacy długo nie mogli doczekać się odzewu w sprawie ewentualnych rekompensat, więc zapowiadali kolejne protesty.

W drugiej połowie listopada zapadła decyzja o zablokowaniu pięciu portów. Na około dwie godziny ostrzegawczo zastawiono wejścia do portów, gdzie prowadzony jest połów dorszy na wędkę. Chodziło wówczas o Darłowo, Łebę, Ustkę, Władysławowo i Kołobrzeg. Żadne jednostki nie były wpuszczane do wymienionych portów, ani też wypuszczane z nich. Wyjątek stanowiły tylko jednostki ratownictwa.

Przedstawiciele armatorów ostrzegali, że jeżeli ich akcja protestacyjna nie przyniesie rezultatów, podejmą bardziej radykalne kroki. Tym samym zapowiedzieli blokadę strategicznych portów, m.in. w Gdańsku i Gdyni, a także w Świnoujściu.

Dla wielu właścicieli jednostek wędkarstwo morskie jest jedynym źródłem utrzymania. Wprowadzenie zakazu może więc w krótkim czasie doprowadzić ich do bankructwa. Osiągnięte wczoraj porozumienie stanowi punkt zwrotny w całej sprawie. Armatorzy określili całkowitą kwotę roszczeń na 150 milionów złotych. Choć ostateczną informację o wysokości rekompensat poznają prawdopodobnie dopiero 7 lutego, wszystko wskazuje na to, że sytuacja została w ostatnim momencie opanowana, przynajmniej chwilowo.