Wybory na Węgrzech mogą przynieść wielkie zmiany
Jak wynika z sondaży, które pojawiają się tuż przed wyborami na Węgrzech, to opozycyjna TISZA pod przewodnictwem Petera Magyara cieszy się większym poparciem wśród wyborców. Tym samym partia wyprzedza Fidesz premiera Viktora Orbana. Co istotne w większości badań jedyną inną partią, która może wejść do parlamentu w wyniku wyborów, jest skrajnie prawicowa Mi Hazank.
Co wiadomo o partii TISZA i jej liderze?
Partia Szacunku i Wolności (TISZA) powstała w 2020 roku jako proeuropejskie ugrupowanie centroprawicowe. Na poważnie zaczęła działać jednak w 2024 roku, kiedy na jej czele stanął Peter Magyar - były działacz Fideszu, który w tym samym czasie zaczął też zdobywać szerszą rozpoznawalność, po tym, jakna jaw wyszło, że prezydentka Węgier Katalin Novak ułaskawiła osobę skazaną za tuszowanie pedofilii.
Magyar wystartował w wyborach do Parlamentu Europejskiego w czerwcu 2024 roku z listy mało znanej wtedy TISZY, zajmując drugie miejsce w kraju i wprowadzając do PE siedmiu deputowanych. Mimo wcześniejszych deklaracji, przyjął mandat w PE, a TISZA dołączyła do Europejskiej Partii Ludowej. Magyar został przewodniczącym TISZY w lipcu 2024 roku. Polityk prezentuje ugrupowanie jako siłę dążącą do odsunięcia od władzy premiera Orbana, unikając przypisania ideologicznego, by przyciągnąć jak najszerszy elektorat. W zaprezentowanym w lutym programie partii obiecano nie podnosić podatku PIT, odmrozić fundusze unijne, odbudować rządy prawa, prowadzić prozachodnią politykę zagraniczną oraz odbudować opiekę zdrowotną, oświatę i system socjalny.
Ślub i rozwód z hukiem! W tle oskarżenia o przemoc w małżeństwie
Dość szokujące jest też prywatne życie lidera partii TISZA. Magyar nie jest żonaty, jego żoną była Judit Varga, która stała na czele węgierskiego ministerstwa sprawiedliwości. Zakończyła urzędowanie w 2023, a rezygnację złożyła w związku z planami kandydowania z pierwszego miejsca listy wyborczej rządzącej koalicji w wyborach europejskich w 2024.
Ślub Magyar i Vargi odbył się w 2006 roku, a para doczekała się trójki dzieci. Niestety, małżonkowie rozwiedli się w 2023 roku. Rozwód odbył się w atmosferze skandalu. Dlaczego? Ponieważ Varga nie tylko zrezygnowała z funkcji ministra ze względu na plany kandydowania w wyborach do PE, ale tego, że na jaw wyszła sprawa mężczyzny, który pomógł ukryć przestępstwo pedofilskie w sierocińcu i otrzymał prezydenckie ułaskawienie, kontrasygnowane przez Vargę jako minister sprawiedliwości.
Między byłymi małżonkami narósł potężny konflikt. Kobieta oskarżała byłego męża o przemoc domową i szantaż. Co więcej kobieta wykluczyła swój powrót do życia publicznego, dopóki, jak mówiła, Péter Magyar nie zapłaci za swoją "zdradę". Judit Varga była nie tylko ministrem sprawiedliwości Węgier, ale też działała jako sojuszniczka Viktora Orbána.
W czasie jednej z rozpraw sądowych (występowała tam jako świadek w związku z zarzutami łapówkarstwa w jej ministerstwie, o które oskarżony jest jej były zastępca) Varga wróciła do sprawy byłego męża i tak go komentowała: - Co to za człowiek? Kiedy jego żona nie może już znieść niewiarygodnego dramatu i nadużyć, przez które przechodzi i ogłasza, że chce rozwodu, stosuje tę nikczemną manipulację. A kiedy płacze i błaga, na przemian terroryzując ją, że nie może się z nią rozwieść, zaczyna ją szantażować. Varga została bowiem nagrana potajemnie przez Magyara, gdy była jeszcze ministrem sprawiedliwości w rządzie Viktora Orbána.
Pikantne fakty z życia Petera Magyara: sekstaśma, która wypłynęła
Zresztą sam Magayer też był szantażowany. Jego sprawa dotyczyła sekstaśmy, a sprawa wyszła na jaw kilka miesięcy temu. Polityk opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym szczegółowo opisał okoliczności powstania sekstaśmy z jego udziałem. Jego zdaniem to, że afera wypłynę na niewiele czasu przed wyborami nie było przypadkiem, a tak tłumaczył się ze sprawy:
2 sierpnia 2024 r. TISZA zorganizowała imprezę dla zwolenników, w której uczestniczyłem. Po spotkaniu Evelin Vogel (była partnerka Magyara) zaprosiła mnie i jeszcze jedną osobę na domówkę. (...) ok. 5 nad ranem dotarliśmy do mieszkania widocznego na ujawnionych zdjęciach. Kilka obcych mi osób było na miejscu. Na stole znajdował się alkohol i substancje przypominające narkotyki. Nie dotknąłem ani nie spożyłem niczego z tego stołu. Po pewnym czasie poszliśmy z Evelin do pokoju i za obopólną zgodą odbyliśmy stosunek seksualny. Z perspektywy czasu, obserwując zachowanie Evelin Vogel i narastający szantaż, stało się dla mnie jasne, że wpadłem w pułapkę klasycznego kompromatu typu rosyjskiego, ale ponieważ nie dopuściłem się żadnego naruszenia prawa, moje sumienie było i jest czyste - mówił.