Do pożaru na grobie polityka doszło w środę (27 maja). Łukasz Litewka zmarł tragicznie w wyniku wypadku, został potrącony przez samochód, gdy jechał rowerem. Do dramatycznego zdarzenia doszło 23 kwietnia, pogrzeb posła odbył się 29 kwietnia w Sosnowcu. W tym mieście Litewka został pochowany. Grób młodego posła znajduje się w nowej kwaterze, przy jednej z głównych alejek – w miejscu, które ma szczególny, symboliczny wymiar, ponieważ nieopodal pochowany jest znany społecznik Aleksander Widera – lekarz, który na przełomie XIX i XX wieku pracował w Sosnowcu, niosąc pomoc najuboższym mieszkańcom regionu, a jego postać posłużyła za inspiracją dla Stefana Żeromskiego do stworzenia postaci doktora Judyma w powieści „Ludzie bezdomni”.
Grób posła tuż po pogrzebie pokryło morze kwiatów. Po pochówku miejsce to wciąż było odwiedzane przez tych, którzy chcieli pomodlić się za polityka. Ludzie przychodzili cały czas, a grób wciąż był pełen wiązanek i zniczy. Niestety, w środę (27 maja) niemal miesiąc po pogrzebie na miejscu spoczynku parlamentarzysty doszło do pożaru.
Nad cmentarzem było widać kłęby czarnego dymy, płonęły znicze i kwiaty. Do akcji gaśniczej wysłano dwa wozy strażackie. Zgłoszenie o niebezpiecznej sytuacji zostało zarejestrowane około godziny 11:30, co potwierdził kapitan Łukasz Marchewka. – Pożar objął powierzchnię około 10 metrów kwadratowych. Paliły się kompozycje dekoracyjne i kwiaty. Strażacy podali jeden prąd wody, a działania trwały kilkadziesiąt minut. Nie było osób poszkodowanych – przekazał "Super Expressowi" zastępca oficera prasowego sosnowieckiej straży pożarnej.
Wiadomość o tym, że na grobie Łukasza Litewki wybuchł pożar rozeszła się w sieci w środę wieczorem. Kilka słów napisała na ten temat także posłanka PiS, Dominika Chorosińska: Pożar grobu śp. Łukasza Litewki poruszył rodzinę, bliskich i mieszkańców. Według wstępnych ustaleń ogień mógł pojawić się od jednego ze zniczy i przenieść się na łatwopalne dekoracje znajdujące się przy mogile.
Pod wpisem od razu zaczęły pojawiać się komentarze internautów, a część z osób, wprost wskazywała, że ich zdaniem to nie mógł być przypadek. - Dziwne ze akurat u niego się zapaliło a u innych nie; Nie wierzę że to nie było celowe czyjeś działanie Nawet po śmierci nie dają mu spokoju; Dziwne nigdzie groby nie płoną tylko akurat litewki samo się nie zapaliło ludzie odwiedzali nawet zwierzęta i komuś za dużo było.
Inni wszywali, że takie komentarze to zbyt daleko idące teorie: - Tragiczni jesteście teorie, teorie a zniczy palących się wśród kwiatów i tyle że powiał wiatr i się zapaliło; Ludzie, przestańcie snuć teorie spiskowe i pomyślcie rozsądnie. Suche wieńce, palące się znicze, wiatr. To wystarczy, żeby wszystko spłonęło. Zamiast tego wszystkiego ludzie powinni kupić karmę dla zwierząt.