Kierowcy widzą je na trasie, wielu z nich nie wie do czego służą. Te niebieskie punkty mogą uratować życie

Kierowcy często mijają je, nie wiedząc, do czego służą. Niewielkie niebieskie elementy umieszczane na przydrożnych słupkach, nazywane przez drogowców „wilczymi oczami”, pojawiają się w konkretnych miejscach nie bez powodu. To specjalne odblaski, których zadaniem jest odstraszanie dzikich zwierząt. Ich działanie najlepiej można zaobserwować po zmroku. Dzięki nim wielu kierowców uniknęło już niezwykle niebezpiecznych sytuacji. Gdy dzikie zwierzę nagle wtargnie na jezdnię, może bowiem dojść do niewyobrażalnej tragedii.

Droga przez las ze słupkami. Na miniaturowym zbliżeniu niebieskie wilcze oczy na słupku. O bezpieczeństwie pisze SE.
Autor: Przemysław Lipiecki/Facebook/screen/ Pixabay.com

Po zmroku na drogach czyha jeszcze jedno zagrożenie. Dzika zwierzyna może wtargnąć na jezdnię

W czwartek, 1 października, rozpoczęła się szeroko zakrojona akcja policji, która potrwa do końca 2026 roku. Funkcjonariusze drogówki w całym kraju skupią się przede wszystkim na kontrolowaniu stanu technicznego oświetlenia pojazdów.

Po zmroku policjanci zwrócą szczególną uwagę również na pieszych. Zgodnie z Prawem o ruchu drogowym osoby poruszające się po zmierzchu drogą poza obszarem zabudowanym są zobowiązane do używania elementów odblaskowych w sposób widoczny dla pozostałych uczestników ruchu. Nawet niewielki odblask poprawia widoczność pieszego i daje kierowcy więcej czasu na zmniejszenie prędkości oraz bezpieczne wykonanie manewru.

Brak świateł czy odblasków to jednak niejedyny problem, z którym kierowcy mogą zetknąć się po zmroku. Szczególnie niebezpieczna może być jazda drogami prowadzącymi przez tereny leśne, gdzie na jezdnię niespodziewanie może wtargnąć dzikie zwierzę. Liczba zdarzeń drogowych z udziałem dzikiej zwierzyny każdego roku utrzymuje się na wysokim poziomie. W Polsce dochodzi rocznie do około 20–30 tysięcy kolizji i wypadków z ich udziałem. Niektóre kończą się tragicznie nie tylko dla zwierząt, ale również dla uczestników ruchu.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że do tragicznego wypadku doszło 21 września na obwodnicy Gostynia w Wielkopolsce. Kierowca volkswagena potrącił sarnę, która z ogromną siłą została odrzucona na przeciwległy pas ruchu. Zwierzę uderzyło w samochód prowadzony przez 20-latka, przebiło przednią szybę i uderzyło młodego kierowcę w twarz. Mężczyzna trafił do szpitala, gdzie zmarł.

„Wilcze oczy” przy polskich drogach. Jak działają?

Na polskich drogach coraz częściej można spotkać tak zwane „wilcze oczy”. To niewielkie niebieskie elementy montowane na przydrożnych słupkach, które łatwo przeoczyć. Pojawiają się jednak w konkretnych miejscach i pełnią bardzo ważną funkcję. Są to specjalne odblaski płoszące dziką zwierzynę, które pomagają ograniczyć ryzyko jej wtargnięcia na jezdnię. Montuje się je na bocznej części słupka prowadzącego, na wysokości czerwonego pola. Światło reflektorów samochodu odbija się od niebieskich pryzmatów na boki, tworząc wzdłuż drogi charakterystyczne błyski przypominające „wilcze oczy”. Dla zwierząt taki efekt wygląda jak ruch i zniechęca je do wejścia na jezdnię.

W Polsce „wilcze oczy” zamontowano m.in. na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Można je również zobaczyć przy drogach krajowych nr 61, 65 i 68.

Takich zabezpieczeń wciąż jednak brakuje na wielu trasach, dlatego podczas jazdy przez tereny leśne kierowcy powinni zawsze zachowywać szczególną ostrożność i być przygotowani na nagłe pojawienie się zwierzęcia na jezdni.

Co zrobić, gdy dzikie zwierzę pojawi się na drodze?

Jeśli kierowca zauważy dzikie zwierzę na jezdni lub w jej pobliżu, powinien przede wszystkim zwolnić i zachować szczególną ostrożność. Należy być przygotowanym na zatrzymanie samochodu i unikać gwałtownych manewrów, które mogą doprowadzić do utraty panowania nad pojazdem. Trzeba również pamiętać, że za jednym zwierzęciem mogą pojawić się kolejne, dlatego po jego zejściu z jezdni nie warto od razu przyspieszać.

Szczególną ostrożność należy zachować po zmroku oraz na drogach prowadzących przez lasy i tereny, na których ustawiono znaki ostrzegające przed dzikimi zwierzętami. Widząc zwierzę, warto zmniejszyć prędkość i obserwować jego zachowanie. Nie należy próbować go omijać za wszelką cenę ani wykonywać nagłych ruchów kierownicą. Nieprzewidywalna reakcja zwierzęcia może w jednej chwili doprowadzić do bardzo niebezpiecznej sytuacji.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Express Biedrzyckiej - Adam Leszkiewicz

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI