Koniec akcji gaśniczej w Charnowie. Teren fabryki przejęła policja

2026-06-23 6:35

Po blisko 34 godzinach zakończyła się akcja gaśnicza w zakładzie produkującym aerozole w Charnowie koło Ustki. Strażacy przekazali teren słupskiej policji, a okoliczności pożaru wyjaśni prokuratura. Ogień objął znaczną część kompleksu produkcyjnego, jednak nikt nie ucierpiał.

Strażacy podczas akcji gaśniczej w płonącej fabryce aerozoli w Charnowie koło Ustki, widoczny gęsty, ciemny dym oraz ogień wydobywający się ze zniszczonego budynku. Akcja gaśnicza zakończyła się, a o szczegółach przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Komenda Miejska PSP w Słupsku/ Materiały prasowe

Pożar fabryki "Aerosol" w Charnowie. Akcja gaśnicza trwała ponad dobę

Po blisko 34 godzinach zakończyła się akcja gaśnicza w zakładzie produkującym aerozole w Charnowie w gminie Ustka. Jak poinformował w poniedziałek, 22 czerwca wieczorem rzecznik pomorskiej Państwowej Straży Pożarnej mł. asp. Dawid Westrych, działania strażaków zostały zakończone, a teren przekazano policji. Strażakom udało się dogasić pożar po godzinie 22.00.

Pożar wybuchł w niedzielę przed godz. 13. W szczytowym momencie z ogniem walczyło 60 zastępów PSP i OSP. Z okolicznych gospodarstw ewakuowano 20 mieszkańców, a z zakładu osiem osób. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Choć pożar został opanowany jeszcze w niedzielę wieczorem, strażacy przez kolejne kilkanaście godzin dogaszali trudno dostępne zarzewia ognia. W działaniach wykorzystano m.in. drony monitorujące sytuację z powietrza oraz specjalistyczny sprzęt ochrony dróg oddechowych. Aby zapewnić odpowiednie zaopatrzenie w wodę, ratownicy wykonali magistralę wodną z rzeki Słupi.

Zdjęcia z akcji gaśniczej w galerii poniżej:

Co było przyczyną pożaru w Charnowie?

Śledztwo w sprawie pożaru poprowadzi Prokuratura Okręgowa w Słupsku. Postępowanie dotyczyć będzie spowodowania zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach. Śledczy sprawdzą również, jaki wpływ pożar mógł mieć na środowisko naturalne.

Oględziny pogorzeliska mają rozpocząć się najwcześniej w środę. Wezmą w nich udział policjanci, prokurator oraz biegły z zakresu pożarnictwa. Ich celem będzie zabezpieczenie śladów i ustalenie przyczyn wybuchu pożaru.

Według strażaków ogień strawił około 6 tys. m kw. hali produkcyjnej i części infrastruktury zakładu. Szacuje się, że zniszczeniu uległo ponad 50 proc. obiektu. W fabryce pracuje około 400 osób.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki