"Krystek" oskarża jedną ze swoich ofiar. Chodzi o składanie fałszywych zeznań

2020-05-03 7:52
Krystek odpowie za śmierć mojej córki
Autor: Marcin Gadomski/Super Express Krystek odpowie za śmierć mojej córki

Krystian W. ps. "Krystek" oskarża jedną z kobiet, którą brutalnie zgwałcił o składanie fałszywych zeznań. Jak informuje Onet, śledczy uruchomili już postępowanie i wezwali pokrzywdzoną obowiązkowo na przesłuchanie.

Pokrzywdzona przez "Krystka" została wezwana na przesłuchanie do gdańskiego komisariatu policji. Początkowo nie wiedziała, w jakiej sprawie jest wzywana.

- Zostałam oskarżona przez Krystiana o składanie fałszywych zeznań. Policjantka przekazała mi to w poczekalni. W trakcie przesłuchania oczywiście odmówiłam zeznań i powiedziałam, że żadnej wersji nie mam zamiaru zmienić, wszystko mają ściągnąć z Pucka bądź Wejherowa. Nie wiem o co chodzi, ale policjantka nawet nie wiedziała, że on został skazany prawomocnym wyrokiem. Zapytała mnie nawet "skąd Pani wie, że on dostał trzy lata?". Zastanawiam się teraz, czy oni mają prawo, nie znając całej sytuacji, wzywać mnie i narażać na stres? - mówi dziennikarzom Onetu kobieta.

Ofierze "Krystka" na razie nie postawiono zarzutów, ale jeśli je usłyszy, to grozi jej do 8 lat pozbawienia wolności.

Przypomnijmy - według śledczych „Krystek” gwałcił od 2006 roku. Wyszukiwał swoje ofiary w internecie oraz na dyskotekach w Trójmieście, Wejherowie, Pucku i we Władysławowie. Z roku na rok pokrzywdzonych było coraz więcej, ale wszystkie milczały ze strachu przed gwałcicielem, który je zastraszał i szantażował.

WIĘCEJ: Łowca nastolatek przed sądem za gwałty. Ruszył proces "Krystka" [ZDJĘCIA, WIDEO]

Sprawa wyszła na jaw dopiero po samobójstwie Anaid Tutguszjan (+14 l.) z Gdańska, która 8 marca 2015 roku rzuciła się pod pociąg, a przed śmiercią miała zdradzić, że została przez „Krystka” zgwałcona. Jej śmierć była wstrząsem dla milczących do tej pory ofiar, które zaczęły się zgłaszać do prokuratury.

I tak w listopadzie 2015 roku „Krystek” trafił do aresztu.

Rodzice mieli koronawirusa, ale Klara urodziła się zdrowa. Po miesiącu zobaczyli córkę pierwszy raz po porodzie
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE