Leżał pod komisariatem i nie odpowiadał na pytania. W jego telefonie znajdował się ważny trop

2026-06-01 11:09

Niebezpieczny incydent pod komisariatem na Pomorzu! 18-latek nagle osunął się na chodnik i zaczął się trząść. Chłopak był przytomny, ale nie było z nim żadnego kontaktu. Na miejsce natychmiast ruszyli policjanci z gdańskiego Przymorza, którzy udzielili mu pierwszej pomocy i monitorowali jego stan do przyjazdu ratowników medycznych. Funkcjonariusze ustalili tożsamość mężczyzny dzięki aplikacji „Zdrowie” w jego telefonie. Wkrótce wyszło na jaw, że 18-latek choruje na padaczkę.

Leżał bezwładnie przy komisariacie. Policjanci ruszyli na ratunek 18-latkowi

Szybka reakcja gdańskich policjantów mogła zapobiec tragedii. Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o młodym mężczyźnie leżącym w pobliżu komisariatu. Choć był przytomny, nie było z nim żadnego kontaktu. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek, 28 maja, około godziny 10.00 w pobliżu Komisariatu Policji V w Gdańsku.

- Oficer dyżury otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, który miał leżeć na chodniku blisko jednostki Policji, nie reagować i mocno się trząść. Na zgłoszoną informację natychmiast zareagowała dzielnicowa sierż.sztab. Otylia Gromek, która jako pierwsza ruszyła mężczyźnie z pomocą. W ślad za nią ruszył również mł.asp. Grzegorz Jędrzejewski- asystent Wydziału Prewencji i st.sierż. Patryk Martynowski z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego – informują policjanci z Gdańska.

Policjanci natychmiast ruszyli z pomocą 18-latkowi. Jego tożsamość poznali dzięki aplikacji w telefonie

Funkcjonariusze szybko ocenili sytuację i uznali, że 18-latek najprawdopodobniej ma silne, powtarzające się ataki padaczki.

- Aby zapewnić mu drożność dróg oddechowych, funkcjonariusze ułożyli go w pozycji bocznej bezpiecznej i udzielili mu pierwszej pomocy. W tym czasie mundurowi cały czas monitorowali funkcje życiowe 18-latka. Mimo tego, że mężczyzna był przytomny, to kontakt z nim był bardzo utrudniony, a on sam nie odpowiadał na pytania i nie był zorientowany co do miejsca i czasu – zaznaczają mundurowi.

Dodatkowo policjanci ustalili tożsamość mężczyzny dzięki aplikacji „Zdrowie” znajdującej się w jego telefonie komórkowym. Funkcjonariusze zwracają jednak uwagę, że w profilu zabrakło istotnych informacji dotyczących przebytych chorób oraz grupy krwi, które w sytuacji zagrożenia życia mogą okazać się niezwykle pomocne dla ratowników.

- Apelujemy więc do mieszkańców o to, aby uzupełnili w swoich telefonach takie informację, które jak potwierdza ta sytuacja, są kluczowe w przypadku ratowania życia i zdrowia – zwracają uwagę funkcjonariusze.

Po przyjeździe Zespołu Ratownictwa Medycznego 18-latek został przekazany ratownikom i przewieziony do szpitala.

- Dzięki opanowaniu, szybkiemu działaniu i współpracy policjanci udowodnili, że nieustannie są gotowi do niesienia pomocy. To przykład postawy godnej naśladowania oraz przypomnienie jak ważna jest natychmiastowa reakcja w sytuacjach zagrożenia zdrowia i życia – dodają mundurowi.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Barwy szczęścia. Asia i Hubert żegnają się z widzami! Nowy sezon przyniesie kolejny wstrząs u Pyrków 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki