Mieszkaniec Sopotu stracił ponad pół miliona złotych! Wszystko przez rozmowy ze "znawcami"

44-latek z Sopotu (województwo pomorskie) brutalnie przekonał się o skutecznym działaniu oszustów i manipulatorów. Mężczyzna stracił ponad pół miliona złotych, a konkretnie 562 tysiące. Policjanci przekazują jego historię, aby ostrzec innych przed "znawcami", oferującymi szybki zysk. Szczegóły znajdziecie poniżej.

Mieszkaniec Sopotu stracił ponad pół miliona złotych! Wszystko przez rozmowę ze znawcami
Autor: CC Unsplash.com / licencja Creative Commons / Zdjęcie poglądowe/ Creative Commons Mieszkaniec Sopotu stracił ponad pół miliona złotych! Wszystko przez rozmowę ze "znawcami"

44-latek z Sopotu stracił gigantyczne pieniądze, po tym jak zaufał "znawcom od tematyki inwestycji w kryptowaluty". W zaledwie kilka miesięcy pozbył się 562 tysięcy złotych. Pomorscy funkcjonariusze wierzą, że jego historia będzie przestrogą dla innych.

- Mężczyzna nie wie, w jaki sposób doszło do pierwszego kontaktu, być może kliknął w jedną z reklam. Następnie w grudniu 2023 roku, za pośrednictwem komunikatora społecznościowego, napisała do niego osoba z informacją o możliwości inwestowania pieniędzy - wyjaśnia podkom. Lucyna Rekowska, oficer prasowy KMP w Sopocie.

Stracił ponad pół miliona złotych. "Próbował pożyczyć od bliskich"

Wprawdzie mężczyzna musiał się komunikować w języku angielskim, ale pomagał mu w tym translator. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że to był jeden z gwoździ do trumny. Sopocianin przekazał policjantom, że pisał z kilkoma osobami. Skuszony zyskiem założył konto na platformie, którą wskazały mu osoby rzekomo znające się na tym biznesie i systematycznie zaczął przelewać na nie pieniądze. - Widząc, że na platformie jego inwestycje przynoszą zyski, mężczyzna nie wypłacał ich, a tylko cały czas wpłacał kolejne sumy pieniędzy - informuje nas policjantka z Sopotu.

- Rzeczowe rozmowy z osobami „znającymi się” na tym biznesie i napływające informacje o zyskach na platformie, niestety uśpiły jego czujność. Gdy skończyły się oszczędności, 44-latek próbował jeszcze pożyczyć pieniądze od bliskich, by wpłacić je i obracać nimi, ale rodzina zorientowała się, że to oszustwo i zgłosili sprawę policjantom - dodaje podkomisarz Rekowska.

- Ta historia pokazuje, że łatwo paść ofiarą manipulacji oszustów. Dlatego załatwiając sprawy za pośrednictwem Internetu lub przez telefon zawsze należy zachować ostrożność i stosować zasadę ograniczonego zaufania. Informacja o możliwości uzyskania wysokiego i szybkiego zysku dzięki inwestycjom, czy kontrakty konsultantów oferujących pomoc podczas inwestowania lub obsługi programów powinny wzbudzić naszą czujność - podsumowuje funkcjonariuszka.

Zobacz galerię ze zdjęciami: 6-letnia Marcelina to mała bohaterka. Uratowała życie swojej mamy

Policja rozbiła gang zajmujący się wyłudzaniem pieniędzy. Oszuści podawali się za amerykańskich żołnierzy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki