- W Gdańsku rozpoczął się proces w sprawie zabójstwa 78-letniego Józefa D., zaatakowanego tłuczkiem do mięsa.
- Trójka oskarżonych – Angelika N., jej mąż Kamil N. oraz kochanek kobiety, Dawid Z. – odpowiada za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.
- Motywem zbrodni był konflikt rodzinny o mieszkanie, a Dawid Z. przyznał się, wskazując Angelikę N. jako inspiratorkę.
- Więcej szczegółów na temat "paktu miłości" i zeznań oskarżonych znajdziesz w pełnym artykule.
W poniedziałek (12 stycznia) prokurator Grzegorz Gostomski z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa odczytał akt oskarżenia. Podsądni, 25-letnia Angelika N., jej mąż 26-letni Kamil N. i kochanek kobiety 20-letni Dawid Z. zostali doprowadzeni na salę rozpraw z aresztu. Prokurator oskarżył troje podsądnych o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie.
78-letni Józef D. został zaatakowany 2 lutego 2025 r. około godz. 6 przy ul. Młodzieży Polskiej w Brzeźnie. Niedaleko stamtąd jest Kościół pw. św. Antoniego, do którego szedł pokrzywdzony.
Zdaniem śledczych między oskarżonymi był podział ról. Fizycznego ataku dokonał Dawid Z., który podbiegł do idącego ulicą i zadał mu kilkanaście uderzeń tłuczkiem do mięsa w okolice głowy i twarzy. Pokrzywdzony został powalony na ziemię. Mąż Andżeliki, Kamil N., stał w tym czasie na czatach.
Według prokuratury oskarżeni działali w porozumieniu. Motywem zbrodni miał być konflikt rodzinny. Chodziło o zamieszkiwanie małżeństwa w niewielkim mieszkaniu starszego mężczyzny i narastające z tego powodu nieporozumienia między nimi.
Dawid Z. przyznał się do zbrodni. W sądzie potwierdził, że do zabójstwa namówiła go Angelika N. Razem pracowali w sklepie popularnej sieciówki, gdzie się poznali niespełna trzy miesiące przed zabójstwem i rozpoczęli romans.
– Byłem zakochany w niej po uszy. Była dla mnie bardzo ważna – mówił w sądzie 20-latek. Dodawał też, że ze współoskarżoną podpisali „pakt miłości”. Wyjaśniał też, że między całą trójką doszło do spotkania na plaży w Gdańsku, gdzie rozmawiali na temat zbrodni. Mężczyzna przyznał, że Kamil N. miał w czasie zbrodni stać na czatach.
Podsądny mówił, że wcześniej rozmawiali na temat pozbycia się dziadka kobiety. Zaznaczył, że do zbrodni przekonał się, gdy Angelika powiedziała mu, że starszy mężczyzna podglądał ją, gdy była naga.
Angelika N. częściowo przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień. Sąd odczytał jej wyjaśnienia ze śledztwa. Kobieta przyznała, że miała romans z Dawidem. – Chłopak zakochał się we mnie do nieprzytomności – mówiła śledczym.
W odczytanych wyjaśnieniach przyznała, że napaść na dziadka została zaplanowana. Kamil N. nie przyznał się do winy. Sąd odczytał jego wyjaśnienia ze śledztwa. Mężczyzna twierdził wówczas, że rozmowy o planowanej zbrodni traktował jako „głupie gadanie”. Zaznaczał, że nie chciał morderstwa dziadka kobiety, choć jednocześnie potwierdził, że przed zbrodnią doszło do spotkania na plaży.
Podczas kolejnego terminu wokandy sąd dokończy przesłuchanie mężczyzny. Wszystkim oskarżonym grozi dożywocie.
CZYTAJ TEŻ: Zabili dziadka, bo było im za ciasno w mieszkaniu. Wiemy, jak się poznało mordercze trio
Polecany artykuł: