Mordercze trio dopadło pana Józefa, gdy szedł do kościoła. Kilkanaście uderzeń tłuczkiem do mięsa

2026-01-12 7:50

W poniedziałek (12 stycznia) przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpocznie się proces małżeństwa - Angeliki i Kamila N. oraz Dawida Z.. Są oni oskarżeni o dokonanie w Gdańsku-Brzeźnie zabójstwa 78-letniego Józefa D., dziadka kobiety. Do tragedii doszło w lutym 2025 r. Grozi im dożywocie.

Super Express Google News
  • W Gdańsku doszło do brutalnego zabójstwa 78-letniego mężczyzny, w którym oskarżono wnuczkę ofiary i dwóch mężczyzn.
  • Śledztwo ujawniło, że motywem zbrodni był konflikt rodzinny związany z zamieszkaniem, a atak przeprowadzono ze szczególnym okrucieństwem.
  • Sprawcy mieli podzielone role, a główny napastnik zadał kilkanaście ciosów tłuczkiem do mięsa.
  • Więcej szczegółów na temat tej wstrząsającej zbrodni i zeznań oskarżonych znajdziesz w pełnym artykule.

Prokuratura oskarżyła Angelikę N., Kamila N. oraz Dawida Z. o dokonanie wspólnie i w porozumieniu w dniu 2 lutego 2025 r. w Gdańsku, zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 78-letniego dziadka kobiety. Oskarżeni są tymczasowo aresztowani od zatrzymania w dniu morderstwa. Śledztwo prowadzone przez Komendę Miejską Policji w Gdańsku było nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Oliwa w Gdańsku.

78-letni Józef D. został zaatakowany 2 lutego 2025 r., około godz. 6 rano przy ul. Młodzieży Polskiej w Brzeźnie. Niedaleko stamtąd znajduje się kościół pw. św. Antoniego, do którego szedł pokrzywdzony.

Zdaniem śledczych oskarżeni mieli działać w porozumieniu. Motywem zbrodni miał być konflikt rodzinny. Chodziło o zamieszkiwanie małżeństwa w niewielkim mieszkaniu starszego mężczyzny i narastające z tego powodu nieporozumienia między młodym małżeństwem a seniorem.

- Był podział ról między oskarżonymi. Fizycznego ataku dokonał Dawid Z., który podbiegł do idącego ulicą i zadał kilkanaście uderzeń tłuczkiem do mięsa w okolice głowy i twarzy. Pokrzywdzony został powalony na ziemię – informowali śledczy.

Mąż Andżeliki, Kamil N. stał w tym czasie na czatach. Kobieta złożyła szerokie wyjaśnienia i opisała okoliczności mieszkania ze swoim dziadkiem. Dawid Z. opisał przebieg zdarzenia i jak się do niego przygotował.

Jak podała po zabójstwie prokuratura, Kamil N. nie przyznał się do zarzutu, ale złożył wyjaśnienia. Mężczyzna nie powiedział, dlaczego brał udział w przestępstwie, choć, jak twierdzi, był przeciwny dokonaniu zbrodni. Oskarżonym grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

ZOBACZ TEŻ: Wjechali autem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał

Sonda
Czy dożywocie to odpowiednia kara za zabójstwo?
TRUMP CHCE GRENLDANDII BY POWIĘKSZYĆ USA NA MAPIE!? WIELIŃSKI I RIGAMONTI ODKRYWAJĄ KARTY

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki