Nadciąga piekielny upał! IMGW zapowiada czerwone alerty i temperatury sięgające 40°C
O nadciągającej do Polski fali tropikalnych upałów mówi się już od kilku dni. Prawdziwie piekielny żar ma jednak dotrzeć do naszego kraju w najbliższy weekend. W wielu regionach termometry pokażą ponad 30°C, a temperatura odczuwalna w pełnym słońcu będzie jeszcze wyższa.
Z prognoz wynika, że do niedzieli, 28 czerwca, temperatura będzie systematycznie rosła, miejscami zbliżając się nawet do 40°C. Z tego powodu IMGW zapowiada objęcie niemal całego kraju najwyższym, czerwonym stopniem ostrzeżeń przed upałem. Wyjątkiem mają być Podhale, Kotlina Kłodzka oraz północno-wschodnia Polska, gdzie obowiązywać będą alerty drugiego stopnia.
Piątek, 26 czerwca, upłynie pod znakiem słonecznej i bardzo ciepłej pogody. W centrum kraju temperatura wzrośnie do około 28°C, a na zachodzie osiągnie 32–33°C. Chłodniej będzie jedynie na północnym wschodzie oraz nad morzem, gdzie termometry pokażą od 21 do 24°C. Wiatr będzie słaby i powieje głównie ze wschodu oraz południa. Jeszcze goręcej zrobi się w sobotę. Na przeważającym obszarze Polski temperatura wyniesie od 27 do 32°C. Najwyższe wartości prognozowane są na Dolnym Śląsku i w województwie lubuskim, gdzie słupki rtęci mogą sięgnąć nawet 35°C.
Kulminacja fali upałów. Nawet 40°C i kolejne alerty IMGW
Apogeum fali upałów prognozowane jest na niedzielę, 28 czerwca. W większości kraju temperatura maksymalna wyniesie od 30 do 35°C. W wielu regionach słupki rtęci mogą jednak przekroczyć 35°C, a na zachodzie Polski niewykluczone są wartości sięgające nawet 40–41°C. Prognozy IMGW wskazują, że niemal cały kraj zostanie objęty czerwonymi alertami przed upałem. Wyjątek stanowić będą Podhale, Kotlina Kłodzka i północno-wschodnia Polska, gdzie będzie nieco chłodniej, choć również nad Bałtykiem termometry mogą pokazać około 30°C.
W związku z prognozowanymi upałami Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla Gdańska i województwa pomorskiego ostrzeżenia drugiego stopnia. Pierwsze z nich obowiązuje od soboty, 27 czerwca, od godz. 7.30 do niedzieli, 28 czerwca, do godz. 7.30. Drugie będzie obowiązywać od niedzieli, 28 czerwca, do poniedziałku, 29 czerwca, również do godz. 7.30.
To jeszcze nie koniec! Po fali upałów do Polski wkroczą burze z gradem
W poniedziałek, 29 czerwca, w części kraju temperatura zacznie stopniowo spadać, jednak upały wciąż dadzą się we znaki. Na Mazowszu termometry mogą pokazać nawet 39°C. Wyraźniejsze ochłodzenie prognozowane jest na wtorek, a do czwartku fala upałów ma ustąpić z całego kraju.
To jednak nie oznacza końca pogodowych zagrożeń. Wraz z początkiem tygodnia do wysokich temperatur dołączą gwałtowne burze. W nocy z poniedziałku na wtorek oraz we wtorek prognozowane jest umiarkowane i duże zachmurzenie, przelotne opady deszczu, a w południowej części kraju także burze, którym miejscami może towarzyszyć grad.
Według prognoz IMGW burze drugiego stopnia mogą wystąpić także na Pomorzu. Ostrzeżenia mają obowiązywać od poniedziałku, 29 czerwca, od godz. 7.30 do wtorku, 30 czerwca, do godz. 7.30. Synoptycy ostrzegają, że zjawiskom mogą towarzyszyć intensywne opady deszczu, silny wiatr oraz lokalnie grad. Jak podkreślają meteorolodzy, po kilku dniach ekstremalnych upałów atmosfera stanie się bardziej niestabilna, co zwiększy ryzyko wystąpienia gwałtownych zjawisk pogodowych.