Pomorskie: Ranny czekał na pomoc kilkanaście godzin! Straszny WYPADEK w środku lasu

2019-11-08 11:30 PT
Zaginiony mężczyzna
Autor: KWP Gdańsk

W środowy wieczór (6 listopada) funkcjonariusze z komisariatu w Rumi odebrali zaskakujący telefon. Mieszkaniec Mazowsza poinformował, że od kilkudziesięciu godzin jest w lesie i nie może się poruszać. Najprawdopodobniej złamał nogę, spadając ze skarpy, a przez brak zasięgu długo nie mógł wezwać pomocy.

Ranny mężczyzna nie był w stanie podać swojej lokalizacji, nawet w przybliżeniu. Dlatego też akcja poszukiwawcza była tak trudna. - Do działań zostali zaangażowani mundurowi z Rumi, Wejherowa oraz Oddziałuj Prewencji Policji w Gdańsku, strażacy z Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, a także poszukiwacze z Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Gdyni - podaje pomorska policja.

- Sprawdzano rejon lasu w okolicy Rumi. Kryminalni trafili na osoby, które wcześniej słyszały wołanie o pomoc. Weszli do lasu we wskazanym miejscu i odnaleźli dzwoniącego mężczyznę. Leżał on pod stromą skarpą i nie był w stanie się poruszać. Natychmiast wezwano ratowników ze specjalnym sprzętem, aby wydobyć zaginionego - relacjonują policjanci.

Akcja trwała aż trzy godziny. Poszkodowanego przewieziono do szpitala, gdzie trafił pod opiekę lekarzy.